Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Manifest przyszłego króla. Książę Karol myśli o reformie monarchii

Czytaj dalej
Fot. Tim Rooke/REX/Shutterstock
Philip Collins

Manifest przyszłego króla. Książę Karol myśli o reformie monarchii

Philip Collins

Książę Karol obiecał, że jako przyszły władca nie będzie ingerował w sprawy państwa. Powinien jednak skorzystać okazji zreformowania monarchii.

God don butter my bread - powiedział książę podczas niedawnej wizyty w Lagos w Nigerii. Użył przy tym pidżyna nigeryjskiego. Co właściwie miał na myśli? Bóg mu pobłogosławił - poszczęścił - i spełnił jego życzenie [powrotu do Nigerii po 30 latach przerwy]. Karol kończy 70 lat. Wciąż czeka na odziedziczenie roli, do której swoiste preludium stanowiło całe jego życie. Dość niedorzeczny sposób traktowania tego życzliwego i myślącego człowieka, któremu w życiu Bóg nie szczęścił aż tak, jak się nam zdaje.

Pod pewnymi względami lśniło ono złotym blaskiem. Nie umiemy może zbyt długo współczuć komuś uwięzionemu w zamkach i pałacach. Jednak matka księcia zmieniła monarchię w barokowe więzienie. Królowa Elżbieta wykonała - jak zawsze będą mówić nie mający nic do powiedzenia spece - świetną robotę. Ale zmieniła też [reprezentowanie] monarchii w robotę okropną. Żaden myślący człowiek nigdy nie starałby się o „posadę” królowej lub króla. W ubiegłym tygodniu w Nigerii książę Karol okazał się na tyle roztropny, że zapowiedział, iż po wstąpieniu na tron nie będzie ingerował w politykę [państwa]. Winien jednak porzucić nieśmiałość i zostać królem-reformatorem. Dużo do myślenia daje mu tu postawa jego starszego syna. A i jego własny przykład jest godzien refleksji.

Za panowania królowej Elżbiety monarchia stała się swoistym pustym płótnem, na które naród może rzutować, co dusza zapragnie. Jest władczynią, która nie udziela wywiadów, a swoje obowiązki wypełnia w ciszy i bez rozgłosu. Mimo oczywistej i przytłaczającej prawdy, że w niczym nie przypomina ona zwykłej rodziny, stworzono wizerunek monarchii, jako takiej właśnie familii. To zapewne dobry „układ” dla obywateli. Ale o już wiele mniej dla samego księcia Karola. Musiał podejmować ryzyko w twej swoistej i nieprzewidywalnej Game for Fame. W prasie milczenie królowej zastąpiły opisy strojów Diany, Kate i Meghan.

To typ monarchii, do reprezentowania której - nie mówiąc już o jej uosabianiu - Karol jest kiepsko przygotowany.

Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące zgody, w tym jej wycofania, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Philip Collins

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

świąteczna obniżka o 50%

Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej na pół roku!

100,00 200,00

Wyjątkowa świąteczna okazja! Tylko do 27 grudnia prenumerata cyfrowa na pół roku kosztuje aż o połowę mniej. Skorzystaj i ciesz się pełnym dostępem!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.