Magdalena Witkiewicz: Po co sobie dorzucać trosk czytaniem smutnych zakończeń?

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Kowalska
Grażyna Antoniewicz

Magdalena Witkiewicz: Po co sobie dorzucać trosk czytaniem smutnych zakończeń?

Grażyna Antoniewicz

To opowieść o miłości i sile, jaka z niej płynie. Myślę, że to jest kwintesencja tego, co chciałam napisać - mówi o swojej nowej powieści „Jeszcze się kiedyś spotkamy” Magdalena Witkiewicz, gdańska pisarka.

Popularna pisarka Magdalena Witkiewicz mieszka w gdańskim Matemblewie, niedaleko lasu. W domu rządzi Puszysław, kot niebieski brytyjski. Dzieci dorastają, a ona pisze książki, które poprawiają humor tysiącom kobiet. O tym, jak - mimochodem, gdy dziecko śpi - można napisać powieść, opowiadała mi przed siedmioma laty. W słoneczny dzień siedziałyśmy na ławce nieopodal katedry oliwskiej.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Grażyna Antoniewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.