Maciej Siembieda o książce "Miejsce i imię": Ostatnio zaprzyjaźniłem się z diamentami

Czytaj dalej
Fot. archiwum
Gabriela Pewińska

Maciej Siembieda o książce "Miejsce i imię": Ostatnio zaprzyjaźniłem się z diamentami

Gabriela Pewińska

Urodziłem się dziennikarzem, dlatego nigdy nie będę miał dość odwagi, by stworzyć historię lepszą niż te, które napisało życie. Nie umiałbym - mówi Maciej Siembieda, autor książki „Miejsce i imię”.

Diamenty są najlepszym przyjacielem... pisarza?

Może raczej pisarki (śmiech), jeśli dobrze pamiętam obszar semantyczny tego sloganu. Rzeczywiście, z diamentami ostatnio się zaprzyjaźniłem. Są niesłychanie ciekawe. Po pierwsze dlatego, że niewiele o nich wiemy, po drugie - to zamknięty, nie dla wszystkich dostępny świat, po trzecie - hipnotyzują.

* O czym jest książka " Miejsce i imię"?

* Czy Maciej Siembieda uważa się za pisarza czy dziennikarza?

* Czy postacie książki mają życiowe pierwowzory?

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Gabriela Pewińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.