Maciej Grabski: "Z wysokości wszystko widać lepiej, tworzy się wspólna perspektywa..."

Czytaj dalej
Fot. Przemysław Świderski
Jacek Klein

Maciej Grabski: "Z wysokości wszystko widać lepiej, tworzy się wspólna perspektywa..."

Jacek Klein

Z Maciejem Grabskim, prezesem Olivia Business Centre, rozmawiamy o najnowszej inwestycji i potencjale na wzrost firm, które wybrały Oliwę na swoją siedzibę.

Są już chętni na najwyższe piętra Olivia Star, najwyższego biurowca na Pomorzu?

Tak, oczywiście. Budynek jest już wynajęty w ponad jednej trzeciej. Najwyższe piętra czekają na swoich nowych rezydentów. Kiedy pojawi się konstrukcja i fasada, będziemy zapraszać naszych gości, aby podziwiali panoramę Trójmiasta, Zatoki Gdańskiej i przepięknych okolicznych lasów. Liczymy, że część zachwyci się jak my i powie, że zostaje z nami i przenosi swoją aktywność zawodową do Olivii. Pracujemy z zespołem ciężko, żeby tak było.

Czy można zobaczyć już fasadę?

Fasada już jest montowana. To tak zwana fasada systemowa przygotowana w najmniejszych detalach w fabryce naszego dostawcy i dlatego montaż będzie realizowany szybko. W listopadzie powinniśmy cieszyć się jej wyglądem.

Olivia Star - wysokość 150 metrów skąd się wzięła? Z rozpoznania rynku, potrzeb najemców?

Rozmowy z naszymi rezydentami i gośćmi pokazały nam, że ważne dla nich jest otoczenie i widok. Przecież nasze przedsiębiorstwa to nasi współpracownicy i goście biznesowi, w tym potencjalni kontrahenci. Mamy z jednej strony morze, z drugiej piękne zalesione wzgórza. To pomaga. To ma duże znaczenie przy podejmowaniu decyzji o wyborze miejsca, gdzie przecież codziennie przychodzimy do pracy. Dostrzegliśmy, że w trakcie spotkań w miejscu, z którego rozpościera się piękna panorama, ludzie zachowują się inaczej, inaczej mówią, atmosfera jest inna. Można powiedzieć, że przestrzeń za oknem poszerza horyzonty, łagodzi napięcia. Wysokość budynku jest odpowiedzią na potrzeby.

Z takiej wysokości faktycznie można wiele rzeczy lepiej zobaczyć lub dostrzec je pod innym kątem?

Naszym marzeniem jest, aby Gdańsk, Gdynia i Sopot tworzyły swego rodzaj jeden organizm. Ja się czuję doskonale w tych trzech miastach. Mieszkam w Gdańsku od pokoleń, przyjaciół i rodzinę mam w Gdyni, w Sopocie spotykamy się z gośćmi. Z perspektywy Olivia Star wszystkie miasta zobaczymy jednocześnie. Codzienna perspektywa, z chodnika sprawia, że widzimy podziały. Z wysokości wszystko widać lepiej, tworzy się wspólna perspektywa, widać, jak blisko jesteśmy wszyscy i jaki potencjał razem posiadamy. Mam nadzieję, że w jakimś sensie dołożymy od siebie kamyczek, żeby budować poczucie Wspólnoty i to pisane z dużej litery.

To się udaje, Trójmiasto, a Gdańsk szczególnie, w rankingach jest jednym z trzech najdynamiczniej rozwijających się regionów, a biurowce są tego nieodzownym elementem.
Nie widzę powodu, abyśmy nie byli numerem jeden w życiu gospodarczym Polski. Mamy niezwykłą przewagę, bo te nasze ukochane, a tak różnorodne miasta i piękna przyroda przyciąga utalentowanych ludzi z różnych zakątków Polski i nie tylko. Talenty to klucz do rozwoju gospodarczego. Znów jesteśmy portem, nie tylko morskim, ale i lotniczym, a teraz dzięki łączom internetowym także cyfrowym. Możemy być numerem jeden i ustalać trendy dla całego regionu, jak było w XVII wieku.

Czym Olivia Star będzie się wyróżniał od strony technicznej?

Z technologicznego punktu widzenia możemy pochwalić się kilkoma wyjątkowymi cechami. Dwa miesiące temu czytałem o wielkiej, światowej i uznanej firmie, że przenosi się do nowej siedziby... w Seattle. To również będzie budynek wysoki na ok. 150 metrów, ale - co podkreślono - będzie miał on dostęp świeżego powietrza bezpośrednio z elementów uchylnych w fasadzie. Taki budynek zobaczymy też, z czego nie ukrywam jesteśmy dumni, w Gdańsku. Olivia Star będzie miał bowiem, dzięki autorskiej technologii, opracowanej wspólnie z dostawcą, uchylne fragmenty elewacji, które pozwolą wentylować świeżym powietrzem indywidualnie każde piętro i pomieszczenie. Takie rozwiązanie to rzadkość, bo byłem w Chicago, Londynie, Warszawie i nie widziałem takiego rozwiązania w nowo wybudowanym obiekcie. Po drugie, co ważne ze względu i na niższe koszty ekploatacji, ale też na komfort, Olivia Star będzie też jednym chyba z 3 budynków w Polsce z całoszklaną trójszybową fasadą. BREEAM na poziomie Excellent - w to celujemy. Na samej górze powstanie specjalna przestrzeń, gdzie pracownicy będą mogli wjechać windą i popatrzeć na przepiękną panoramę. Podkreślamy, że komfort pracy ściśle związany jest z widokiem, przestrzenią wokół i jakością powietrza.

Wmurowanie kamienia węgielnego pod Olivia Star:

A następnie będą mogli zjechać na sam dół i wyjść do ogrodu zimowego na patio?

Tak, ogród zimowy będzie połączony z Olivia Star. To też nasze marzenie, żeby zimą, kiedy zacina deszcz i wieje z północy, posiedzieć trochę w zieleni, której nam najzwyczajniej wtedy brakuje. To są pomysły, które - naszym zdaniem - powodują, że nam będzie lepiej się pracowało. Od strony biznesowej przyda się kolejne miejsce, żeby przekonać potencjalnego partnera biznesowego do współpracy. - Już teraz latem patio pełne jest wypoczywających na leżakach. Z tyłu, za budynkiem Olivia Tower, mamy aleję lipową ze stolikami, ławami, drzewami. Trudno o coś lepszego w centrum metropolii. W naszych warunkach klimatycznych mamy jednak tylko trzy letnie miesiące i dlatego tworzymy zimowy ogród, który przez cały rok da nam radość bycia w zieleni. Zimą natomiast ta przestrzeń z własnym mikroklimatem pomoże doładować nasze „akumulatory” w najzimniejsze miesiące.

Kilka lat temu rozmawialiśmy o planach rozwoju Olivia Business Centre i mówił Pan, że chce, aby cały budynek, już nie tylko biurowy, wtopił się w okolicę, zżył z mieszkańcami. Udało się?

Uczymy się stale siebie nawzajem, mam wrażenie. Mieszkańcy nas witają, ale pracujemy, aby zaglądali tu jeszcze częściej. Zaczęliśmy od wspólnych koncertów muzyki klasycznej, i nie ukrywam, że to była po naszej stronie radość, że udało się coś zrobić razem. Tylko w 2015 roku w Olivia Business Centre odbyło się ponad 300 różnych wydarzeń. Część z nich była otwarta dla wszystkich, także dla okolicznych mieszkańców. Były rozmowy z ciekawymi ludźmi, spotkania edukacyjne czy też szkolenia. Ale z pewnością dużo przed nami jeszcze pracy, abyśmy wzajemnie lepiej korzystali ze swojego położenia.

Jeździcie na tzw. roadshow wspólnie z Invest in Pomerania, z rezydentami i pokazujecie swoje atuty. Jak są odbierane?

Mamy na Pomorzu regionalną Agencję Rozwoju Pomorza, regularnie zbierającą za projekt „Invest in Pomerania” nagrody jako najlepszej w Polsce agencji wsparcia inwestorów. Odnoszony sukces jest zasługą wielu osób. Kraj ma stabilną gospodarkę, jest oceniany jako bezpieczny i sprzyjający inwestorom, władze samorządowe robią wiele, aby ich przyciągnąć. Infrastruktura nieporównanie lepsza. Nie zapominajmy, że Gdańsk w XVII wielu był miastem wielkiego sukcesu na skalę europejską. Zatem dzisiaj to powinien być nasz cel - równać do najlepszych, jak Hamburg, Helsinki, Edynburg. Jesteśmy atrakcyjnym miejscem do mieszkania, ściągamy talenty z regionu. Wiemy przecież z rozmów z ludźmi z zagranicy, że cenią Trójmiasto jako miejsce do mieszkania i pracy.

Umiejętności mamy coraz więcej, zwłaszcza chyba w informatyce.

Pod tym względem jesteśmy powoli specjalistami. Jak bym miał doradzać, co studiować, to z pewnością wszystko, co jest blisko technologii informatycznych. Mamy wiele doskonałych firm z kapitałem rodzimym i doskonałe marki zagraniczne. Środowisko startupów jest bardzo aktywne. Klaster informatyczny jest bardzo aktywny i jako jeden z kilku w Polsce uznany za kluczowy. Konfernecja InfoShare, organizowana w Gdańsku, to największe w tej części Europy spotkanie gromadzące tysiące informatyków i inżynierów IT. To jest przyszłość. Jesteśmy w trakcie przełomu, który wprowadzi nowe technologie i informatykę szeroką falą do naszego codziennego życia. Już mamy początki internetu rzeczy. Kto nie będzie mocny w informatyce, ten będzie miał problem w rozwoju gospodarczym. W Olivii mamy startup, ten, który powstał w Parku Technologicznym w Gdańsku, skaluje się już światowo i zatrudnia 200 osób i wciąż rośnie. Parki technologiczne działają, wspierając środowisko. My także w Olivii stworzyliśmy takie miejsce dla kilkudziesięciu takich startujących firm - O4. Co tu mówić, uwielbiam tam pójść. Doskonała atmosfera. Widać, że tworzą jakąś specyficzną atmosferę, pomagając sobie wzajemnie w rozwoju. Kwestia czasu, kiedy wystrzeli jakiś pomysł znów jak Wirtualna Polska. Dodatkowo są praktycznie zlokalizowani, tuż obok gigantycznych polskich i zagranicznych firm, czyli blisko współpracy z realnym biznesem.

Jak wygląda startupowa przestrzeń O4?

Jak wspomnieliśmy, umiejętności nam nie brakuje, ale jeśli chcemy się rozwijać jeszcze szybciej, musimy „zasysać” ludzi z zewnątrz. Jak postępuje współpraca z uczelniami, aby nowe kadry kształciły się na miejscu?

Współpracujemy, firmy w Olivii blisko z Politechniką Gdańską, niezwykle ciekawe inicjatywy dzieją się na Uniwersytecie Gdańskim. Zresztą moim zdaniem przyszłość informatyki leży w powiązaniu informatyki z takimi specjalistami jak matematyk, fizyk, socjolog, biolog. Dzisiaj już w tzw. chmurze dostępne są takie narzędzia, aby zaprzęgać informatykę do rozwiązywania chociażby problemów biznesowych, odnajdywania korelacji w ogromnych bazach danych. Władze obu uczelni rozwijają te umiejętności. Ale, co cieszy, także uczelnie prywatne są bardzo aktywne. Kierujący Sopocką Szkołą Wyższą czy Wyższą Szkołą Bankową w trybie codziennym współpracują z firmami w Olivii.

Może Pan podać przykłady usług, jakie się wykonuje w Olivii?

Bardzo, bardzo różnorodne i mnie osobiście często zaskakuje, jakie rzeczy można robić z jakich dziedzin, siedząc w Gdańsku, na odległość. To są wspaniałe światowe i polskie brandy. Nie chciałbym wymieniać, bo każda sama w sobie jest tematem na pasjonującą książkę. Kilka przykładów. Można z Gdańska nadzorować informatycznie ponad tysiąc fabryk na całym świecie; można projektować urządzenie dostępne na całym świecie, z którym swobodnie komunikujemy się, mówiąc; można wspierać strategicznie i operacyjnie działy czy wręcz spółki holdingu. Tych usług jest wiele, są różnorodne, dzieją się w różnych rejonach świata i naszego regionu.

Ulokowało się tu też kilka instytucji biznesu i jego otoczenia. Zatem nie tylko firmy wypracowujące wymierne korzyści.

Są nieodzowne. Niewątpliwie Agencja Rozwoju Pomorza ma wpływ na rozwój Pomorza. Ale tuż obok, w Olivia Business Centre są organizacje otoczenia biznesu wspierające przedsiębiorców, Regionalna Izba Gospodarcza, Lewiatan, Regionalne Centrum Rozwoju Talentów, Fundacja Kształcenia Menedżerów. Żeby wymienić kilka. Świat jest bardziej skomplikowany niż 20, 30 lat temu. Warto mieć pod ręką partnerów, którzy potrafią pomóc w pokonaniu różnych przeszkód, wesprzeć w rozwoju, zbudować relacje.

Sam zaangażował się Pan bardziej w działalność Pracodawców Pomorza. Wszedł Pan do władz organizacji.

Zostałem zaproszony do współpracy i odpowiedziałem. Zresztą od lat tam działam i kontaktuję się z organizacjami biznesowymi. Spotykamy się, rozmawiamy o problemach, szansach, ważnych dla regionu sprawach. Poznajemy inne punkty widzenia i wspieramy działania.

Pierwsza łopata pod Olivia Business Centre została wbita sześć lat temu. Wbijając ją, z pewnością miał Pan oczekiwania co do zmian warunków funkcjonowania. Coś Pana rozczarowało?

Mam wrażenie, że nie do końca uświadamiamy sobie, jakie zmiany zaszły tutaj w centrum aglomeracji trójmiejskiej, jakim jest Oliwa. Gdy spojrzymy na Arkońską, Alchemię i Olivia Business Centre i na uniwersytety, okaże się, że to centrum gospodarcze regionu. Do pracy i po naukę przyjeżdża tu obecnie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Słucham tego, co mówi pan premier Morawiecki, i słyszę: eksport, innowacje, ekspansja zagraniczna, umiędzynarodowienie biznesu, ciekawa praca dla młodych ludzi, żeby nie emigrowali, współpraca z nauką. Jestem przekonany, że w Olivii są te wszystkie elementy realizowane i że jest podstawa, żeby uznać, że to miejsce ma coraz większe znaczenie dla rozwoju naszego regionu, a szerzej wpisuje się w rozwój kraju. Bardzo się cieszymy, że dostaliśmy taką szansę i będziemy pracować, żeby wnieść jak najwięcej pozytywnych efektów dla społeczności. To nasze zadanie.To, że jesteśmy dostrzegani w rankingach, przygotowywanych przez np. „Financial Times”, to zasługa tego, że tworzymy różnorodny, ale jeden wyjątkowy organizm: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Reda Rumia, Pruszcz, Tczew plus kilkadziesiąt okolicznych miast. Bywa czasem trudno, ale tylko dzięki współpracy i myśleniu, że Trójmiasto jest jedno, jest szansa na wspólny sukces. I my w Olivia Business Centre właśnie tak myślimy. W trakcie budowy Olivia Star na budynku od strony Gdańska będzie więc widniał napis „OBC kocha Gdańsk”, od strony Gdyni „OBC kocha Gdynię”. Tak po prostu jest.

Jacek Klein

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.