Dorota Abramowicz

Kuba Jakubczyk: Podróże uczą pokory i szacunku dla innych [ROZMOWA]

Kuba Jakubczyk: Podróże uczą pokory i szacunku dla innych [ROZMOWA] Fot. Archiwum
Dorota Abramowicz

Z Kubą Jakubczykiem, podróżnikiem, twórcą Adventure Club przy UG rozmawia Dorota Abramowicz

Kuba Jakubczyk: Podróże uczą pokory i szacunku dla innych [ROZMOWA]
Kuba Jakubczyk, twórca Adventure Club

Jest Pan himalaistą, żeglarzem, trenerem judo, skoczkiem spadochronowym, człowiekiem, który zorganizował ponad 70 wypraw na wszystkie kontynenty, zarażając przez kilkadziesiąt lat pasją podróży ponad tysiąc młodych ludzi. Jak się zostaje podróżnikiem?

W każdym z nas drzemie potrzeba przeżywania innych emocji. Chodziłem do nietypowej szkoły - były to Lotnicze Zakłady Naukowe - miałem wielu nietypowych nauczycieli i jeden z nich zaraził mnie pasją. Tak zaczęły się wyprawy, rajdy, skoki spadochronowe, szybowcowe...

Pierwsza wielka wyprawa?

Wyjazd w Himalaje, po standardowym szkoleniu taternickim, alpejskim, w 1980 roku.

Czy dziś są to już inne Himalaje?

Bardzo się zmieniły. Podczas mojej pierwszej wyprawy pod Mount Everest spotkałem pięć wypraw i około 40 osób. W tej chwili w bazie pod Everestem rozrasta się nieskanalizowane miasteczko namiotowe, w którym przebywa ok. 1500 osób! Ludzie wnoszą na górę nie tylko swoje pasje, ale także wszelkie niegodziwości. Alkohol, swary, śmieci. Skończył się etap magiczno-mistyczny, gdy w górach przebywali ludzie szukający duchowego przeżycia...

To już nie wróci?

Obawiam się, że nie. Ten tłok z zakopiańskich Krupówek i sopockiego deptaka przeniósł się w świat. Ludzie mają coraz więcej czasu i pieniędzy i czasem dla zwykłego snobizmu, podbicia swego ego idą w góry. Coraz mniej jest wśród lanserów i celebrytów autentycznych pasjonatów.

Czy góry pomagają w odkryciu prawdziwej twarzy człowieka?

Nie tylko góry, także sporty ekstremalne, żeglarstwo wyczynowe, wspinaczka wyczynowa - to wszystko sprawia, że w krótkim czasie wychodzą z nas te dobre i te złe strony. I czasem występuje przemiana, gdy z człowieka wydawałoby się o dużym potencjale tu, w dolinach, wychodzi to, co gorsze, robi się strachliwy, nie można na niego liczyć. Albo odwrotnie, z niepozornej, szarej osoby wyrasta ktoś odpowiedzialny. Prawie bohater.

Czego uczą podróże?

Szacunku dla innych. Podróż to poznawanie najpierw siebie, a potem drugiego człowieka. W Peru poznałem człowieka, który zaledwie umiał się podpisać, natomiast w sensie duchowym był kimś wyjątkowym - potrafił godzinami dyskutować o odległych cywilizacjach, sprawach duchowych, starożytnych kulturach. Opowiadał o tym, jakby był profesorem. A on hodował lamy i w czasie wolnym był zwykłym przewodnikiem. Takie spotkania uczą poznawać dobro w drugiej osobie i ustawiają inaczej do świata. Stajemy się bardziej pokorni, otwarci na innych ludzi i na świat.

Najniebezpieczniejsza ekspedycja?

Wiele razy kroczyłem na krawędzi bytu i niebytu. W Himalajach, po pięciu dniach pobytu na dużych wysokościach schodziliśmy ze szczytu. Na dużych wysokościach człowiek powinien wypić dziennie około 4-5 litrów wody. Ale tam nie było wody, nie było szans na zejście. Dosłownie wysychaliśmy. Miałem świadomość, że za chwilę skończy się moje życie. Był wieczór, nagle jeden z moich podopiecznych zerwał się w malignie, zaczął schodzić sam w ciemnościach. Ruszyłem za nim. W pewnym momencie zaczęliśmy spadać żlebem trzystumetrowym. W każdej chwili mogliśmy rozbić się o skały. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się poobijani, pokrwawieni i wtedy dotarł do nas dźwięk szemrzącej wody. Byliśmy kilka metrów od strumienia, zrobiliśmy tunel w gąszczu lian i dotarliśmy do wody. Coś wspaniałego! Nawet nie rzuciliśmy się do picia, początkowo zanurzaliśmy ręce patrząc, jak woda spływa między palcami. A potem pierwszy łyk...

Co warto powiedzieć tym, którzy chcieliby pierwszy raz wyruszyć w podróż?

Pablo Neruda napisał wiersz zaczynający się od słów: „Powolnie umiera ten, kto nie podróżuje...” Podróż jest prawdziwym życiem, a życie prawdziwą podróżą.

Dorota Abramowicz

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.