Gabriela Pewińska

Kobieta na scenie to nie tylko śliczna lelija na wysokich obcasach

Marzena Nieczuja Urbańska. Aktorkę zobaczymy w spektaklu „Mary Page Marlowe”. Premiera już dziś (14.07.2017)w Teatrze Wybrzeże Fot. mat. prasowe Teatru Wybrzeże Marzena Nieczuja Urbańska. Aktorkę zobaczymy w spektaklu „Mary Page Marlowe”. Premiera już dziś (14.07.2017)w Teatrze Wybrzeże
Gabriela Pewińska

Kobieta w życiu odgrywa wiele różnych ról, to ją ubogaca - mówi Marzena Nieczuja Urbańska, którą zobaczymy w spektaklu „Mary Page Marlowe”

W spektaklu „Mary Page Marlowe” grana przez Panią bohaterka ma 69 lat...
...wtrącę tylko, że swego czasu byłam w zespole naszego teatru najszczuplejsza, a po latach, w sztuce „Skrzynka Pandory” gram postać, której wypomina się, że jest gruba. Kiedyś byłam w zespole najmłodsza, dziś gram najstarszą, mimo że moja postać jest jeszcze wciąż dużo starsza ode mnie. W teatrze starzejemy się na oczach widzów, choć w spektaklu „Mary Page Marlowe” nie chodzi o to, aby domalowywać sobie zmarszczki.

O co zatem chodzi?
Historia ta opowiada życie pewnej kobiety, wydawałoby się, dosyć zwyczajnej. Ale owo „wydawałoby się” to słowo klucz. Czasem przyglądamy się czyjemuś życiu i ono wygląda typowo, niepozornie, ktoś chodzi do pracy, wraca, w domu zajmuje się dziećmi, gotuje obiad, rutyna... A potem okazuje się, że pod tą maską zwyczajności są przeżycia, traumy, klęski, niewyobrażalne dramaty.

Jaki problem ma Pani bohaterka?

Tego przed premierą zdradzić nie mogę. Zostawmy przestrzeń widzom. Może ktoś w przedstawianej tu postaci zobaczy siebie? Ja akurat nie bardzo odnajduję siebie w mojej bohaterce. Mamy zupełnie inne osobowości. Inne poglądy na świat, na życie, na miłość, na swoją kobiecość. Ale nie na tym to polega, by się z graną postacią „życiowo” utożsamiać.

To ciekawiej dla aktorki, jeśli postać, którą gra, jest jej emocjonalnie obca?
To dobrze, jeśli role, które gramy, są różnorodne. Sam proces twórczy jest interesujący. Tytułową postać w tym spektaklu na różnych etapach jej życia gra kilka aktorek. Każda z nas wciela się w te epizody z całym zaangażowaniem.

O dramacie Tracy’ego Lettsa piszą: Fascynujący w swojej zagadkowości portret kobiety, równocześnie współczesny moralitet, którego karty rozrzucone są na przestrzeni blisko 70 lat.
Wiele jest moralitetów we współczesnej sztuce, choć nie nazywamy ich moralitetami. Wszystko, co daje widzowi okazję do refleksji nad sobą, nad swoim życiem, wyborami, nad dobrem i złem tego świata, to jest moralitet właśnie. „Mary Page Marlowe” jest napisana specyficznie, co widać choćby w nietypowej konstrukcji tekstu. Widz będzie się musiał odnaleźć w tej układance.

Sztuka nie jest znana w Polsce, ale kinomani pamiętają na pewno film „Sierpień w hrabstwie Osage”, zrealizowany na podstawie tekstu Lettsa właśnie. Z Meryl Streep w roli głównej. Ta filmowa historia to emocjonalna jatka. Tak będzie i tym razem?
Myślę, że autor jest niezły. Najbardziej jednak lubię go za to, że portretuje kobiety. Niestety, większość współczesnych sztuk teatralnych koncentruje się na męskich sprawach, na męskich problemach. Nas mało się zauważa. Gdy w zespole teatru jest dużo kobiet, to najbezpieczniej wystawić Lorcę, jego „Dom Bernardy Alba”. Letts - człowiek, okazuje się, wrażliwy na nasze sprawy, może dlatego że ma żonę aktorkę - sprawił, że wreszcie my stałyśmy się podmiotem opowieści. Nie mam nic przeciwko mężczyznom, ale nie podoba mi się, że wciąż świat teatru jest przez nich zdominowany. Najmniej ciekawych ról jest dla dojrzałych aktorek, a jakiż one mają bogaty potencjał przeżyć, co za doświadczenie! Jak już wspomniałam, starzejemy się na oczach widzów… Choć oczywiście, niektórzy się w ogóle nie starzeją (śmiech). Niektórzy nawet z wiekiem młodnieją…

W przedwojennej historii teatru jest mnóstwo aktorek, które ujmowały sobie lat na okrągło. Bywały i takie, które co prawda już umarły, ale do tej pory się nie urodziły...

To też efekt tego, że dla tych dojrzałych aktorek nie ma dobrych ról. Dlatego odmładzały się na potęgę. A kobieta na scenie to nie jest tylko ta snująca się wiotka, śliczna lelija na wysokich obcasach. Kobieta to też charakter, charyzma. Kobieta w życiu odgrywa wiele różnych ról, to ją ubogaca. Autorzy! Piszcie dla nas! Kobiety są twórcze, ciekawe, otwarte, chętne do przeżywania czegoś nowego, do odkrywania światów. Kobiecy świat jest szalenie ciekawy. Te tysiąclecia spychania nas do roli podległej, uległej, biologicznej, lata odmawiania kobietom podmiotowości wreszcie się skończyły. Teraz nasz głos jest słyszalny. I ważny. Wszędzie nas jest pełno! I to jest cudowne!

Autor jest aktorem. Czuje scenę, szykuje się nam spektakl bardzo aktorski.
Jego tekst daje nam sporo wolności i kreacji.

Ryzykowne. O Meryl Streep, dla której stworzył rolę w „Sierpień w hrabstwie Osage”, pisano, że przeszarżowała…
Była w swojej roli bardzo teatralna, mnie się podobała. Nas, aktorów, wiecznie się czepiają. Ja czytam te opinie - jak mi któraś wpadnie w ręce - ale mojego życia od tego nie uzależniam. Podobnie jak wielu aktorów. Scena to eksperyment. Czasem wydaje się nam, że tworzymy arcydzieło, a finalnie okazuje się, że spotyka nas poprawna obojętność widowni. Innym razem myślimy, że totalnie położyliśmy spektakl, a tu brawa na stojąco. Za tę nieprzewidywalność uwielbiam teatr najbardziej.

Już dziś o godzinie 20.30 na Dużej Scenie Teatru Wybrzeże odbędzie się prapremiera spektaklu „Mary Page Marlowe” Tracy’ego Lettsa, w reżyserii Adama Orzechowskiego. W spektaklu występują: Monika Chomicka-Szymaniak, Magdalena Gorzelańczyk, Sylwia Góra-Weber, Ewa Jendrzejewska, Katarzyna Kaźmierczak, Maria Mielnikow-Krawczyk, Katarzyna Z. Michalska, Marzena NieczujaUrbańska, Mirosław Krawczyk, Krzysztof Matuszewski, Grzegorz Otrębski, Marek Tynda. Kolejne spektakle: 15, 16, 18, 19 lipca na Dużej Scenie

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Gabriela Pewińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.