Monika Zacharzewska

Kierowca nie może wypocząć po kursie?

Kierowca PKS twierdzi, że wożąc nocą pasażerów do Warszawy nie ma możliwości wypoczynku przed kursem powrotnym. Firma odpiera te zarzuty. Kierowca PKS twierdzi, że wożąc nocą pasażerów do Warszawy nie ma możliwości wypoczynku przed kursem powrotnym. Firma odpiera te zarzuty.
Monika Zacharzewska

Kierowca PKS-u skarży się, że jeżdżąc do Warszawy, nie ma warunków do odpoczynku. Firma twierdzi, że skontrolowała hostel.

Jeden z kierowców słupskiego PKS-u zaalarmował nas, ze warunki w hotelu w Warszawie, jakie firma zapewnia pracownikom kursującym nocą do stolicy, są tak złe, że kierowca nie ma możliwości w nim wypocząć. - To stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów - mówi mężczyzna.

Od początku rozmowy kierowca zastrzegał, że chodzi mu jedynie o warunki, jakie panują w hotelu przy dworcu w Warszawie, tym, w którym odpocząć przed kursem powrotnym mają pracownicy.

- Pokój, który PKS wynajmuje dla kierowców, nie spełnia elementarnych warunków sanitarnych. W pokoju brak toalety, a ta, która jest wspólna na całe piętro, bywa tak brudna, że stwarza zagrożenie epidemiologiczne - uważa mężczyzna. - Ponadto PKS wynajmuje tylko jeden pokój dla dwóch kierowców. Ponieważ kierowcy mają różny czas pracy, bo obsługują kurs dzienny i nocny, w godzinach 15-21.30 przebywają razem, wzajemnie sobie przeszkadzając. Kierowca, który przyjeżdża do stolicy o godz. 15, chce zjeść posiłek, odświeżyć się, zrelaksować przed telewizorem. Przerywa tym samym odpoczynek drugiego kierowcy, który jedzie na kurs nocny i chciałaby w tym czasie spać.

Kierowca uważa też, że bliskość od hotelu do dworca i dochodzące z niego hałasy uniemożliwiają spokojny sen. Twierdzi, że choć on jeden zwracał na to uwagę firmie, wielu jego kolegów ma podobne zdanie.

O skomentowanie problemu poprosiliśmy szefostwo PKS-u.

- Nasza spółka zapewnia odpoczynek kierowców w hostelu w Warszawie, a nie w hotelu. Jest to obiekt noclegowy przeznaczony głównie dla kierowców autobusów - informuje Agnieszka Grota. - W związku ze skargą pracownika, zarząd spółki sprawdził warunki, w jakich odpoczywają kierowcy w trakcie przerwy między kursami w Warszawie. Skrajnie negatywna ocena warunków panujących w hostelu nie znalazła potwierdzenia w wynikach dokonanej kontroli. Opis warunków panujących w hostelu i zasad współkorzystania z bazy noclegowej przedstawiony przez skarżącego pracownika diametralnie odbiega od opinii innych pracowników realizujących kursy do Warszawy.

Zdaniem PKS-u, kierowca nagłaśniając sprawę chciał postawić firmę w negatywnym świetle. - Według nas działanie pracownika spowodowane jest wyłącznie chęcią uniknięcia realizacji kursów do Warszawy - informuje rzeczniczka PKS.

Kierowca zapewnia jednak, że chodzi mu tylko o bezpieczeństwo swoje i pasażerów.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.