Anita Czupryn

Katarzyna Korpolewska: Można się nauczyć szczęśliwie żyć

Katarzyna Korpolewska: Można się nauczyć szczęśliwie żyć Fot. unsplash/zdjęcie ilustracyjne
Anita Czupryn

Po drodze zapominamy o tym, co jest w życiu ważne. I nagle okazuje się, że wszystko, co robimy, zmierza w złym kierunku - mówi psycholog Katarzyna Korpolewska.

Co sprawia, że tracimy grunt pod nogami, czujemy się pogubieni i nie umiemy szczęśliwie żyć?
Myślę, że nasz podstawowy problem na tym właśnie polega, że nie umiemy szczęśliwie żyć. Albo że sami sobie komplikujemy życie. Chcę powiedzieć, że poczucie zagubienia to jeden z podstawowych powodów, dla których ludzie decydują się pójść na psychoterapię. Ponieważ w pewnym momencie dochodzą do ściany. Nic ich nie cieszy i są przekonani, że nic miłego w życiu ich już nie spotka. A wszystko, co robią, straciło sens.

Co powoduje odczuwanie bezsensu w życiu?
Otóż właśnie, to poczucie bezsensu nie jest takie całkiem przypadkowe. Nie jest też tak, że pojawia się ono znienacka. Cały problem polega na tym, że my po drodze zapominamy o tym, co jest w życiu ważne. Tak, jakbyśmy tracili właściwy azymut. Przestajemy o tym pamiętać. I nagle okazuje się, że wszystko, co robimy, zmierza w złym kierunku. Podam przykład.

Poproszę.
Bardzo często młodzi ludzie koncentrują się na tym, by zarobić jak najwięcej pieniędzy. Bo zakładają rodziny, bo chcą mieć mieszkanie, bo pragną, żeby to mieszkanie było ładnie urządzone. Następnie starają się, aby ich dzieci miały różne rzeczy, słowem - by niczego im nie brakowało. Postanawiają, że to rodzina jest dla nich najważniejsza, więc dla rodziny będą bardzo ciężko pracować, zarabiać pieniądze. Trzeba jeszcze kupić pralkę z suszarką, potrzebny jest większy telewizor, a dzieci chcą komputer. I oto, co się dzieje - któregoś dnia okazuje się, że to, co było dla takiego młodego człowieka najważniejsze, gdzieś mu umknęło. Wszystko robił dla rodziny, a właściwie dla tej rodziny w ogóle nie ma czasu. Całe życie spędza w pracy, koncentruje się na tym, jak załatwić opiekę nad dziećmi; czyli właściwie dzieci, które miały być najukochańsze na świecie, najlepiej wypielęgnowane, powierza opiece innych ludzi. Kombinuje, kto by tu jeszcze mógł zająć się dziećmi, bo znalazł dodatkowe źródło zarobku. A w związku z tym, wszystko, co robi, traci sens. Tak się czasem zapętlamy, że dla dzieci i siebie nawzajem mamy bardzo mało czasu.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anita Czupryn

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.