Janusz Leon Wiśniewski: Boję się polonistów na moich spotkaniach autorskich

Czytaj dalej
Fot. Ilona Weistand
Ryszarda Wojciechowska

Janusz Leon Wiśniewski: Boję się polonistów na moich spotkaniach autorskich

Ryszarda Wojciechowska

W moich książkach więcej jest smutku, niż radości. Mnie tragizm życia ludzkiego interesuje najbardziej, bo wtedy wychodzi nasze człowieczeństwo. Albo jego brak - mówi Janusz Leon Wiśniewski.

Po 30 latach wykonuje Pan salto życiowe. Zostawia Frankfurt nad Menem i przenosi się do Brzeźna w Gdańsku.
Do tej bardzo radykalnej, przyzna pani, zmiany długo dojrzewałem. Nie chcę już dłużej żyć podwójnym życiem. Jako naukowiec, piszę programy we frankfurckim instytucie. I tak naprawdę od godziny 9 do 19 jestem samotny przy komputerze.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ryszarda Wojciechowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.