Dorota Abramowicz

Historia znów staje się orężem w walce politycznej. Rosja chce swoją wersję przeszłości narzucić jako dominującą w dyskursie międzynarodowym

Historia znów staje się orężem w walce politycznej. Rosja chce swoją wersję przeszłości narzucić jako dominującą w dyskursie międzynarodowym Fot. AP/East News
Dorota Abramowicz

Państwa, które rozkręciły politykę historyczną do niebywałych poziomów, tworząc mityczne dzieje dawnych, wielkich dokonań i zwycięstw, z reguły na tym tracą - twierdzi prof. Rafał Wnuk, historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz Pracowni Instytutu Europy-Środkowo Wschodniej Ośrodka „Brama Grodzka - Teatr NN", jeden z twórców wystawy głównej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. - Jeśli społeczeństwo zażywa „historyczny narkotyk” i nie chce poddać się terapii, samo się marginalizuje. To dotyczy również nas. 

Zaskakuje pana, że historia znów staje się orężem w walce politycznej? 

To nie jest nic nowego, przecież historia jest jedną z najbardziej upolitycznionych istniejących nauk. Od chwili, kiedy powstała, była używana dla osiągnięcia celów politycznych. I nieważne, czy będziemy mówili o Herodocie, czy o Gallu Anonimie, miała ona na celu legitymizowanie czynów władcy oraz udowadnianie założonych z góry celów.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dorota Abramowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.