Beata Gliwka

„Guzik życia” i guzik chętnych. Teleopieka nie wypaliła w Chojnicach

„Guzik życia” miał być sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa seniorów. Okazuje się, że nie są nim zainteresowani Fot. 123rf „Guzik życia” miał być sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa seniorów. Okazuje się, że nie są nim zainteresowani
Beata Gliwka

Dużo hałasu, wielkie plany i… zainteresowanie bliskie zera. Kiedy we wrześniu 2017 roku uruchamiano program „Teleopieki domowej”, szacowano, że może z niego skorzystać ponad 150 osób. Korzystają cztery.

System teleopieki skierowany jest szczególnie do osób mieszkających samotnie, starszych, schorowanych i niepełnosprawnych. Jego ideą jest szybka reakcja i pomoc w chwili zagrożenia życia i zdrowia. Warunkiem przystąpienia do usługi jest posiadanie aktywnej linii telefonicznej, stacjonarnej lub komórkowej, niezastrzeżony numer telefonu oraz dysponowanie skonfigurowanym urządzeniem abonenckim, tzw. guzikiem życia - w formie bransoletki lub wisiorka.

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Beata Gliwka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.