FOSA otwiera Centrum Aktywności Społecznej na Dolnym Mieście w Gdańsku

Czytaj dalej
Fot. Piotr Hukało
Dorota Abramowicz

FOSA otwiera Centrum Aktywności Społecznej na Dolnym Mieście w Gdańsku

Dorota Abramowicz

Rewitalizacja budynków, ulic i podwórek na Dolnym Mieście to połowa sukcesu. Społecznicy z fundacji FOSA, którzy inwestują w rewitalizację mieszkańców, zadomowiają się przy ul. Łąkowej. W poniedziałek odbędzie się oficjalne otwarcie Centrum Aktywności Społecznej.

Adres: Łąkowa 34 w Gdańsku. Odnowiona elewacja, stare drewniane schody i czekająca na farbę klatka schodowa. Przez okno widać zarośnięte i zaśmiecone niewielkie podwórko. Ale na parapetach stoją już kwiaty. Najpierw doniczki postawiły dziewczyny z Fundacji Oparcia Społecznego Aleksandry FOSA, które wcześniej zamalowały graffiti, a paprotki donieśli sąsiedzi.

Zespół Fosy przed siedzibą przy ulicy Łąkowej 34. U góry od lewej: Kamila Cyran, Magda Marciniak,  niżej: Marta Gęsicka i Sylwia Bilewicz
Przemek Świderski Budynek przy ul. Łąkowej 34


Dawna kamienica czynszowa, w której mieszkał m.in. Hugo Conwentz, wybitny botanik, pionier europejskiej ochrony przyrody, twórca idei parków narodowych i pierwszy dyrektor muzeum przyrodniczego w Gdańsku, niewiele zmieniła się od XIX wieku. Choć zważywszy na to, że - jak pamiętają starsi mieszkańcy Łąkowej - mieściły się tu m.in. melina i wytwórnia narkotyków, zniszczenia nie były duże. Wręcz przeciwnie - brak pieniędzy na prace remontowe uchronił zabytkowe wnętrza przed przeróbkami.

Przed dekadą lokal pod numerem 4 po remoncie przekazano na siedzibę miejskiego konserwatora zabytków. Teraz miasto Gdańsk oddało pomieszczenie Fosie - fundacji, której misją jest budowanie sieci oparcia społecznego oraz przeciwdziałanie marginalizacji grup zagrożonych wykluczeniem społecznym bez podziałów wiekowych, wyznaniowych, ekonomicznych i społecznych.

Przez lata Dolne Miasto było dzielnicą o złej sławie. Ale to się teraz zmienia

- Już umówiliśmy się z sąsiadami, że wspólnie przywrócimy do dawnej świetności podwórko - mówi Sylwia Bilewicz, specjalistka ds. wsparcia z Fosy. - Niektórzy pamiętają, jak w dzieciństwie grali tu w klasy, jak spotykali się ze sobą ludzie, rozmawiali. Dobry pomysł, prawda?

Dolne Miasto to dzielnica - mimo coraz większej liczby nowych mieszkańców - zintegrowana społecznie. Wielu zna się tu od dziecka. To także dzielnica przez lata okryta złą sławą. Ale teraz to się zmienia.

Mam problem

Ludzie do Centrum Aktywności Społecznej wchodzą prosto z ulicy. Wielu z nich nawet nie patrzy na przecudnej urody sufit w odnowionym lokalu i od razu zaczyna rozmowę od dwóch słów: - Mam problem.

Jaki problem? Sylwia Bilewicz wylicza kolejno: z dziećmi, pracą, osobiste kłopoty. Czasem trzeba wsparcia prawnika, czasem psychologa, czasem pomocy w korepetycjach, opinii doradcy zawodowego. Albo obecności asystenta, który będzie od początku towarzyszył osobie szukającej pracy. Pomoże w obsłudze komputera, w wysłaniu ofert, w przygotowaniu do rozmów kwalifikacyjnych.

- Jesteśmy już siedem lat na Dolnym Mieście - mówi Alina Kaszkiel-Suska, prezes Fosy. - Początkowo nasza siedziba mieściła się tylko przy ul. Toruńskiej, od lata tego roku jesteśmy także przy Łąkowej. I coraz więcej ludzi z dzielnicy wie, że przychodząc tu, może liczyć na kompleksowe wsparcie.

Formalnie Centrum Aktywności Społecznej czynne jest między godziną 8 a 16, jednak „fosowi specjaliści” udzielający porad dyżurują nieraz nawet do 19. - Jesteśmy otwarci na ludzi - mówią.

Skrzydła Juliusza

Dzieci uwielbiają przychodzić do Fosy. Wiedzą, że czekają tu na nie niebanalne zajęcia, wspaniała zabawa, a w razie potrzeby - pomoc. Chociażby w nauce.

Nawet rodzice, których pociechy uczęszczają do pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 65, już na początku roku szkolnego dopytują, czy znów będą korepetycje w Fosie.

Psycholog Kamila Cyran, organizująca dla najmłodszych zajęcia, mówi, że odnajdują się tu nawet takie dzieci, które w szkole mają problemy i nikną w tłumie.

- Nasze dzieci są świetne, kreatywne, pełne pasji - opowiada. - Uczestniczą w grach miejskich, wymyślają nowe zabawy, wspierają się wzajemnie. I choć niektóre z nich nie mają łatwego życia, nie znajdziemy w nich nawet odrobiny agresji.

Dziesięcioletni Juliusz podczas wakacji wraz z innymi dziećmi budował miasto z kartonów. Kartony ofiarowała pani z pobliskiego sklepu, która, tak jak wielu innych sąsiadów, zaprzyjaźniła się z ludźmi z Fosy.

A Juliusz, kiedy już skończył pracę przy budynkach, zrobił sobie z kartonu, a potem przyczepił do pleców, skrzydła. Symbol wolności, swobody. Nadziei.

Zygmunt F. zaprasza

W poniedziałek o godzinie 14 odbędzie się oficjalne otwarcie Centrum Aktywności Społecznej przy ulicy Łąkowej. Zaproszeni są mieszkańcy, przedstawiciele miasta, a nieoficjalnie wiadomo, że może wpaść nawet znany psychoanalityk, niejaki Zygmunt F. Lub ktoś do niego podobny. Na pewno będzie ciekawie.

Przy okazji pisania o otwarciu nowej siedziby dziewczyny z Fosy proszą, by wspomnieć, że czekają na wolontariuszy. Potrzebny jest także ktoś, najlepiej z Dolnego Miasta, kto pokazałby dzieciom, jak samemu zrobić latawce. Znalazły już w pobliżu idealne miejsce, gdzie można je puszczać.
dorota.abramowicz@polskapresse.pl

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Dorota Abramowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.