Ewa Andruszkiewicz

Fizjoterapeuci głodują, by wywalczyć godne warunki pracy. Pacjenci odsyłani z kwitkiem

Fizjoterapeuci głodują, by wywalczyć godne warunki pracy. Pacjenci odsyłani z kwitkiem
Ewa Andruszkiewicz

W Szpitalu Pediatrycznym w Warszawie mija dziewiąta doba protestu głodowego, w którym uczestniczą fizjoterapeuci i diagności medyczni z całej Polski. Rozmowy z Ministerstwem Zdrowia nie przynoszą jak na razie porozumienia, a pacjenci zaczynają niepokoić się o swoje zdrowie.

- Już teraz na wizytę u fizjoterapeuty trzeba czekać kilka miesięcy, aż strach pomyśleć, co będzie dalej - pisze w liście do redakcji pani Irena z Gdańska.

Kilka dni temu dostałam od swojego lekarza pierwszego kontaktu skierowanie na rehabilitację stawu łokciowego i kolana, jako że same leki przeciwbólowe nie bardzo mi już pomagają. Udałam się z tym skierowaniem do dwóch przychodni, gdzie usłyszałam, że... wizyta u specjalisty będzie możliwa najwcześniej w październiku. Bo raz, że są ogromne kolejki, a dwa, przez trwający protest fizjoterapeutów. Naprawdę rozumiem to, że oni walczą o poprawę warunków pracy, ale uważam, że pacjent, który zmaga się z bólem, powinien otrzymać pomoc jak najszybciej - dodaje nasza Czytelniczka.

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ewa Andruszkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.