Dorota Abramowicz

Ekshumacje przed sądem

Ciała pary prezydenckiej ekshumowano w listopadzie 2016 r. Fot. Paweł Banaś Ciała pary prezydenckiej ekshumowano w listopadzie 2016 r.
Dorota Abramowicz

Do kwietnia planowane jest wydobycie szczątków kolejnych czterech ofiar katastrofy. Część rodzin zastanawia się nad złożeniem skargi do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu

Na podstawie decyzji Prokuratury Krajowej w najbliższym czasie mają być przeprowadzone ekshumacje kolejnych czterech ofiar katastrofy smoleńskiej. Wcześniej - od połowy listopada do końca grudnia, wydobyto szczątki 11 osób, wśród nich pary prezydenckiej. Międzynarodowy zespół ekspertów przeprowadza m.in. badania toksykologiczne, histopatologiczne i DNA.

Nadal część krewnych sprzeciwia się narzuconej przez prokuratorów ekshumacji najbliższych, próbując dochodzić swoich racji na drodze sądowej.

Wydział Karny Sądu Okręgowego w Warszawie rozpatrywał 9 marca zażalenia kilku rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Zażalenia dotyczyły zarządzeń prokuratury o odmowie przyjęcia środków odwoławczych od decyzji o ekshumacji. Zdaniem prokuratury, w tym przypadku nie jest dopuszczalne z mocy ustawy wniesienie środka odwoławczego. Zażalenia od decyzji prokuratury zostały złożone przez rodziny Joanny Szymanek-Deresz, Grzegorza Dolniaka, Arama Rybickiego, Leszka Solskiego oraz Jacka Surówki.

Moją wolą jest odstąpienie od ekshumacji. Ona nic nie zmieni

Dr Ewa Solska, żona Jacka Solskiego, mówi z naciskiem: - Moją wolą jest odstąpienie od ekshumacji. Ona nic nie zmieni. Mówię to z pełnym przekonaniem jako osoba, która tuż po katastrofie uczestniczyła w identyfikacji męża. Byłam obecna przy nim w Moskwie do momentu złożenia ciała w trumnie i jej zamknięcia. Mąż poleciał do Smoleńska jako działacz Rodzin Katyńskich, syn i bratanek oficerów, którzy tam zginęli. Będąc pierwszy raz w Katyniu, widział pomnik z napisem „Pomordowani przez faszystów”. Chciał odwiedzić jeszcze raz to miejsce kaźni, sprawdzić, czy coś się zmieniło. Niestety, nie wrócił.

Mec. Tomasz Snarski, reprezentujący małżonki Leszka Solskiego i Arama Rybickiego, tłumaczy, że od decyzji o ekshumacji rodzinom przysługuje zażalenie. Trudno bowiem uznać, by polskie prawo nie przewidywało możliwości kontroli decyzji prokuratora w tej kwestii. - Decyzja o ekshumacji jest tak radykalną ingerencją w dobra chronione prawem, że powinna być ona poddana sądowej weryfikacji - mówi mec. Snarski. - Opieramy się w tej sprawie między innymi na opinii rzecznika praw obywatelskich oraz na prokonstytucyjnej wykładni prawa karnego procesowego. Spodziewane orzeczenie sądu pokaże zakres praw obywatelskich. Nie można tutaj poprzestać na analizie przepisów, trzeba też odwołać się do sensu prawa i wartości, którym ma ono służyć.

Jeśli sąd uzna prawo rodzin do zażalenia, dopiero wtedy będzie ono rozpatrzone. I wówczas to sąd oceni, czy decyzja prokuratora była słuszna, czy też nie.

Postanowienie warszawskiego Sądu Okręgowego zostanie ogłoszone dopiero 3 kwietnia, na tydzień przed siódmą rocznicą katastrofy. - Mamy nadzieję, że sąd uwzględni nasze konstytucyjne prawo pozwalające na odwołanie się od decyzji prokuratury dotyczącej naszych prawnie chronionych dóbr - mówi Małgorzata Rybicka, wdowa po Aramie Rybickim. - Niezależnie od rozstrzygnięcia sądu krajowego rozważamy złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Będziemy wykorzystywać wszelkie możliwe kroki prawne, by zapewnić reprezentowanym przeze mnie rodzinom takie prawa podstawowe jak godność pokrzywdzonych, prawo do prywatności i ochrona kultu osób zmarłych

Skarżący się na decyzje prokuratury zdają sobie przy tym sprawę, że złożenie zażaleń czy skargi nie zatrzymuje z mocy prawa wykonania decyzji o wydobyciu szczątków. Jednak wśród czterech osób znajdujących się na liście planowanych do połowy kwietnia ekshumacji nie ma bliskich rodzin składających zażalenie.

- Dokonanie ekshumacji jest dopuszczalne między 16 października a 15 kwietnia - przypomina Małgorzata Rybicka. - Liczymy na to, że do połowy przyszłego miesiąca nie zostanie zakłócony spokój naszych bliskich.

- Będziemy wykorzystywać wszelkie możliwe kroki prawne, by zapewnić reprezentowanym przeze mnie rodzinom takie prawa podstawowe jak godność pokrzywdzonych, prawo do prywatności i ochrona kultu osób zmarłych - deklaruje mec. Tomasz Snarski. - W naszej ocenie, decyzja o ekshumacji w tej sprawie jest niehumanitarna i nieuzasadniona, dlatego oczekujemy jej sądowej weryfikacji.

Dorota Abramowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.