Egzotyczne zwierzęta na śmietniku. Dlaczego ludzie porzucają węże, legwany i żółwie?

Czytaj dalej
Fot. Jaroslaw Jakubczak / Polskapresse
Katarzyna Gruszczyńska

Egzotyczne zwierzęta na śmietniku. Dlaczego ludzie porzucają węże, legwany i żółwie?

Katarzyna Gruszczyńska

„Nad brzegiem Wisły znaleziono wylinkę należącą do pytona tygrysiego. Wąż może mieć nawet do 6 metrów długości. Apelujemy o ograniczenie spacerów” - ten komunikat policji, ogłoszony na początku lipca, zelektryzował całą Polskę i na chwilę przyćmił nawet szczegóły akcji ratunkowej w jaskini Tham Luang w Tajlandii.

Okazuje się, że nie jest to jedyny groźny uciekinier w ostatnim czasie.

29 czerwca, z terrarium w mieszkaniu w jednym z bydgoskich mieszkań, wydostała się 11-letnia samica węża boa dusiciela. Otworzyła przesuwaną szybę terrarium i przez uchylone okno prześlizgnęła się na podwórko sąsiada. Na szczęście po kilku dniach „na gigancie” dusicielka została schwytana.

Pyton tygrysi grasujący pod Warszawą, małpa przetrzymywana w piwnicy i kameleony porzucane po komuniach dzieci - to ciemna strona hodowli egzotycznych zwierząt w Polsce.

  • Czy można oddać egzotyczne zwierzę do ogrodu zoologicznego?
  • Dlaczego ludzie hodują egzotyczne zwierzęta w domach?
  • Jakie egzotyczne zwierzęta są najczęściej przemycane?
Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Katarzyna Gruszczyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.