Szymon Zięba

Dziś „leży” doskonalenie zawodowe policjantów

Dziś „leży” doskonalenie zawodowe policjantów
Szymon Zięba

Rozmowa z dr. Cezarym Tatarczukiem, byłym policjantem, dziekanem Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni

Za sprawą ujawnionego przez dziennikarza nagrania, wróciła sprawa śmierci zatrzymanego we Wrocławiu 25-latka. Opinia publiczna wrze.

Zupełnie mnie to nie dziwi.

Jakie wnioski z tych wydarzeń powinna wyciągnąć policja?

To przede wszystkim nigdy nie powinno się wydarzyć. Policjanci - co wynika z upublicznionego w mediach nagrania - nie zachowali się w ogóle jak policjanci. Tak zachowują się pospolici chuligani.

Polska policja ma problem z przesiewem kandydatów podczas naboru?

Moim zdaniem tak, i to bardzo duży problem. Po zmianie przepisów, o tym czy ktoś się dostanie do policji czy nie, decydują tabelki, uzbierane punkty. I choć w trakcie jest m.in. rozmowa z komisją kwalifikacyjną, to czy oni są w stanie zweryfikować w stu procentach kandydata? Odsiać tych, którzy się nie nadają do służby? Mam ogromne wątpliwości.

Kiedyś było inaczej?

Na przykład jeszcze w 2006 roku, komendant miejski, powiatowy, wojewódzki czy główny, widział kogo „bierze” na służbę. Dziś zgarnia się „najwyżej punktowanych”. Trochę metaforycznie, ale można powiedzieć, że nie ma dziś szans na to by szef spojrzał swojemu potencjalnemu pracownikowi w oczy, zanim go zatrudni. Poza tym sądzę, że problem leży także w szkoleniu policjantów w jednostkach macierzystych.

To znaczy?

Moim zdaniem dziś „leży” nie tyle szkolenie w ośrodkach policyjnych co doskonalenie zawodowe policjantów, w tym kiedy i w jakich sytuacjach mogą używać środków przymusu bezpośredniego, takich jak pałka, czy ten nieszczęsny taser.

W związku z tragicznym wydarzeniem, powrócił problem policjantów przekraczających uprawnienia i stosujących przemoc. Jest z tym kłopot?

Przede wszystkim zaznaczam, że policja nie jest formacją patologiczną. W każdej dużej firmie, znajdą się czarne owce. Jednak policjanci, zwłaszcza kryminalni, obcujący z przestępcami, informatorami, nie funkcjonują w „gładkim i grzecznym” środowisku. Czy po zatrzymaniu groźnego bandyty, który jest agresywny, podczas przesłuchania, zdarza się odpowiedzieć funkcjonariuszowi agresją? Mogę powiedzieć tylko tyle, że „artystyczna wizja” przesłuchań przedstawiana np. w filmach sensacyjnych, czasem nie odbiega tak mocno od rzeczywistości. Policjant powinien jednak pamiętać, że to on stoi na straży praworządności. Musi zatem zachować zimną krew w każdej sytuacji.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Szymon Zięba

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.