Dzień Osadnika w Nowym Dworze Gdańskim - wspominanie przodków, którzy odważyli się po wojnie przyjechać na Żuławy i przywrócić je do życia

Czytaj dalej
Fot. Jagoda Bilicka
Barbara Szczepuła

Dzień Osadnika w Nowym Dworze Gdańskim - wspominanie przodków, którzy odważyli się po wojnie przyjechać na Żuławy i przywrócić je do życia

Barbara Szczepuła

W słoneczny jesienny dzień 2019 roku wąskotorowa lokomotywka wjeżdża na specjalnie na tę okazję otwartą stację Nowy Dwór Gdański. Z wagonów wysypują się „osadnicy”...

Wysiadać! - krzyczy konduktor. Lokomotywa ciągnąca sznur towarowych wagonów, plując parą i sapiąc, zatrzymuje się na małej stacji w niewielkim zniszczonym mieście wśród zalanych pól i łąk. To jeszcze Tiegenhof czy już Nowy Dwór Gdański?

Matko Boska, gdzieś ty mnie przywiózł! - krzyczą kobiety do mężów i tulą do siebie wystraszone dzieci.

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Barbara Szczepuła

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.