Dzieje dyplomacji. Wszyscy ludzie duńskiego króla w Gdańsku

Czytaj dalej
Fot. Zbiory Muzeum Miasta Sopotu
Dorota Abramowicz

Dzieje dyplomacji. Wszyscy ludzie duńskiego króla w Gdańsku

Dorota Abramowicz

Zanim przed niespełna 400 laty powołano oficjalnie pierwszego przedstawiciela dyplomatycznego Królestwa Danii w Gdańsku, funkcję tę pełnili korespondenci, agenci, rezydenci i komisarze. Szanowani kupcy, awanturnicy, wytrawni dyplomaci i szpiedzy.

Oksywie, Puck, Jastarnia, dorsz, śledź, flądra. W tych wszystkich nazwach pojawia się ślad obecności naszych północnych sąsiadów na Pomorzu. Oksywie wywodzi się ze staroskandynawskiego Oxihoved, czyli Woli Cypel. Ale śledź? No cóż, Duńczycy mówią na niego sild. Podobnie, prawda?

- Skandynawowie jeszcze przed Słowianami przybyli nad Bałtyk - mówi Jan Wołucki, autor trzech rozdziałów książki „ Dzieje przedstawicielstw Królestwa Danii w Gdańsku i Gdyni” wydanej pod redakcją prof. Arnolda Kłonczyńskiego i dr. Piotra Paluchowskiego

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dorota Abramowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.