Ewa Andruszkiewicz

Dwukrotnie wzrosła liczba zatruć czadem

Dwukrotnie wzrosła liczba zatruć czadem
Ewa Andruszkiewicz

Od września w związku z zatruciem tlenkiem węgla pomorscy strażacy interweniowali ponad 150 razy. To o 70 więcej niż w zeszłym roku.

-

Wciąż zbyt mało osób zdaje sobie sprawę z konsekwencji zatrucia tlenkiem węgla. Nie wszyscy wiedzą, że brak regularnych przeglądów m.in. systemów wentylacyjnych może skończyć się tragicznie

- alarmują pomorscy strażacy.

Najnowsze statystyki nie pozostawiają żadnych złudzeń. W porównaniu z zeszłym rokiem liczba ofiar śmiertelnych, osób poszkodowanych i interwencji związanych z zatruciem czadem wzrosła na Pomorzu niemal dwukrotnie. - Tylko od stycznia odnotowaliśmy 84 interwencje, 95 osób rannych i dwie ofiary śmiertelne. Natomiast od początku obecnego sezonu grzewczego, a więc od września 2016 roku, liczby wyglądają następująco: 154 interwencje, 102 osoby ranne i cztery ofiary śmiertelne - wylicza st. kpt. Łukasz Płusa, rzecznik pomorskich strażaków.

Do ostatniego tragicznego zdarzenia doszło pod koniec stycznia w miejscowości Obozin w gminie Skarszewy. W wyniku zaczadzenia śmierć poniosła 20-letnia kobieta i jej niespełna 2-letnia córeczka. Budynek, w którym znaleziono ciała, ogrzewany był piecem typu koza. Wcześniej, w połowie października 2016 roku, w wyniku zatrucia tlenkiem węgla zmarły dwie osoby w powiecie lęborskim.

-

Rzeczywiście jest coraz gorzej. W zeszłym sezonie grzewczym mieliśmy dwie ofiary śmiertelne, w tym - już cztery. Jeśli chodzi o poszkodowanych, w zeszłym roku było ich 45, w tym - już 102. Interwencji odnotowaliśmy w zeszłym roku 82, a w tym - 154, także powoli zbliżamy się do dwukrotnego wzrostu ilości zdarzeń związanych z zatruciem tlenkiem węgla

- mówi st. kpt. Płusa. - Większość osób nie zdaje sobie sprawy, że zatrucie czadem może ich dotknąć. Gaz ten jest bezbarwny, bezwonny, nieco lżejszy od powietrza, co powoduje, że łatwo się z nim miesza i w nim rozprzestrzenia - dodaje.

Większość tragicznych wypadków wynika z braku regularnych przeglądów systemów wentylacyjnych i kominowych, prób ich „uszczelniania” oraz wykorzystywania urządzeń grzewczych niezgodnie z ich przeznaczeniem i w sposób naruszający zasady bezpieczeństwa - podaje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

-

Nie zasłaniajmy kratek wentylacyjnych, wywietrzników okien i drzwi. W pomieszczeniach musi być delikatny przewiew i cyrkulacja powietrza. Mieszkając w domach, musimy pamiętać o regularnych przeglądach technicznych każdego piecyka czy paleniska. Zachęcamy też wszystkich do zakupu czujnika tlenku węgla. To wydatek kilkudziesięciu złotych, a może uratować nam życie - alarmują strażacy.

Ewa Andruszkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.