Tomasz Rozwadowski

Dr Paweł Kowalski: Nasz potencjał negocjacyjny w UE jest niewątpliwie mniejszy

Dr Paweł Kowalski: Nasz potencjał negocjacyjny w UE jest niewątpliwie mniejszy Fot. SWPS
Tomasz Rozwadowski

Rozmowa z dr. Pawłem Kowalskim, prawnikiem z Uniwersytetu SWPS

Przed nami szczyt UE w Rzymie, a za nami wojna o Donalda Tuska i seria antyunijnych sygnałów z Warszawy. Jak właściwie wygląda obecna pozycja Polski w Unii?

Rozmawiamy, nie znając jeszcze wyników wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Londynie. To, co mogę powiedzieć teraz, to że w dyplomacji mocne deklaracje są rzadkością. Nikt więc nie powie, że Polska znalazła się na marginesie Europy. Marginalizacja Polski nie byłaby zresztą nikomu potrzebna. Mamy z UE ogromny obszar wspólnych interesów i ma tego świadomość nie tylko Bruksela, ale także politycy PiS.

Prawdziwe negocjacje odbywają się w kuluarach, a te kuluarowe kontakty nie są mocną stroną polskiej dyplomacji

Jednak padło wiele ostrych słów, i to z obu stron. Jak szukać w tej sytuacji sojuszników?

Niewątpliwie zmniejszy się nasz potencjał negocjacyjny. A to źle, ponieważ prawdziwe negocjacje odbywają się w kuluarach, a te kuluarowe kontakty nie są mocną stroną polskiej dyplomacji w obecnym rządzie.

A przecież wcześniej takie relacje były?

Były rozbudowane i skutecznie wykorzystywane. Proszę pamiętać, że przy negocjacjach pespektywy budżetowej, które odbywały się przecież w warunkach poważnego kryzysu gospodarczego, Polska była jedynym krajem, który dostał więcej funduszy niż w perspektywie poprzedniej. To był wielki wyczyn.

Rząd PiS nie tylko nie potrafi negocjować, ale i kwestionuje korzyści, płynące z udziału Polski w UE.

Do Polski od wejścia do UE popłynęła rzeka pieniędzy, 125 mld euro, przy czym do wspólnej kasy wpłaciliśmy niespełna 40 mld. To jest ponad trzykrotnie więcej korzyści niż wydatków!

Więc jaka jest obecna sytuacja Polski?

Polska robi się bogatsza, ale osłabia swoją pozycję tuż przed kolejnym podziałem unijnego tortu, czyli korektą budżetu w związku z Brexitem. I obawiam się, że nie potrafi zapewnić sobie dobrej pozycji negocjacyjnej.

Brexit nie jest dla Polski szansą na odegranie jakiejś roli?

Wizyta Kaczyńskiego w Londynie tuż przed szczytem rzymskim mogła być próbą włączenia się Polski w europejski dialog po Brexicie. Być może Polska stanie się negocjatorem w sporze pomiędzy Wielką Brytanią i UE.

To chyba słuszne?

Z Wielką Brytanią łączy nas nie tylko ponad milion obywateli Polski w jej granicach. PiS powinien wykorzystać to, że z brytyjskimi konserwatystami współtworzy frakcję w Parlamencie Europejskim.

Być może Polska stanie się negocjatorem w sporze pomiędzy Wielką Brytanią i UE

Tomasz Rozwadowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.