Tomasz Rozwadowski

Dr Marta Żerkowska-Balas z USWPS: Możliwe, że PiS tworzy prawo wyborcze korzystne dla nich [ROZMOWA]

Dr Marta Żerkowska-Balas Fot. Archiwum Dr Marta Żerkowska-Balas
Tomasz Rozwadowski

Gra o Warszawę. Nieco znaczonymi kartami

Projekt ustawy o ustroju Warszawy jest uważany za pomysł Prawa i Sprawiedliwości na zdobycie władzy w stołecznym samorządzie. Czy da się go sprowadzić do tego?

Trzeba rozdzielić od siebie dwie rzeczy zawarte w tym projekcie. Pierwszą sprawą jest tworzenie metropolii na zasadzie włączenia do administracyjnej struktury stolicy sąsiednich gmin, co samo w sobie jest koncepcją neutralną. Potrzebę tworzenia metropolii na mocy ustaw metropolitalnych widziały i poprzednie rządy.

Widzieli także mieszkańcy?


Włączenie ościennych gmin w organizm stolicy jest oczekiwane przez wielu mieszkańców Warszawy, choćby dlatego że dałoby to możliwość objęcia metropolii jednolitym systemem komunikacji miejskiej, ze wspólnym dla wszystkich gmin biletem. Stworzenie metropolii stołecznej może się ponadto stać impulsem rozwojowym i dla samego miasta, i dla sąsiednich gmin.


To jeden zatem problem. A drugi?

Drugą, zupełnie osobną sprawą jest sama forma, w jakiej jawi się teraz ten projekt. Jest on pod wieloma względami niedoskonały, niedopracowany, może przez to stwarzać problemy administracyjne, finansowe i społeczne.

Jakie na przykład?

Nie wiadomo chociażby, jak będą wyglądać rozliczenia finansowe pomiędzy poszczególnymi gminami wchodzącymi w skład metropolii. Nie wiadomo, czy będzie funkcjonował jeden centralny budżet stolicy, czy też będzie on sumą poszczególnych budżetów gminnych. A może będzie system kombinowany? Takie niedopracowanie koncepcji może spowodować zatory płatnicze, spory kompetencyjne, jednym słowem - chaos. A przecież ustawa ma z założenia poprawić zarządzanie stolicą i przynosić korzyści jej mieszkańcom.


Ale najbardziej wątpliwe są chyba inne zapowiadane zmiany w ordynacji wyborczej do samorządu warszawskiego?

Rzeczywiście kwestia wyborów, zarówno do rad gmin, jak i do rady metropolii, jest najbardziej skomplikowana i rodzi najwięcej wątpliwości. Jednomandatowe okręgi w wyborach do rady metropolii stworzą poważny problem reprezentatywności wybranych samorządowców, w związku z dysproporcjami wielkości okręgów. W myśl projektu mieszkańcy danych okręgów będą wybierali po jednym przedstawicielu, i dotyczy to zarówno okręgów kilkunastotysięcznych w podwarszawskich gminach wiejskich, jak i kilkudziesięciotysięcznych, na przykład w największych dzielnicach Warszawy. Są to dysproporcje rażące. Do tego dochodzi niedookreślenie kompetencji organów samorządowych w tym projekcie.

Można się spodziewać, że w ludnych dzielnicach stolicy będzie przewaga głosów na kandydatów opozycji, a w podwarszawskich na PiS.

Mówienie o zakusach PiS na zmienianie ordynacji wyborczej w taki sposób, by zwiększyć prawdopodobieństwo korzystnego dla siebie wyniku, jest uzasadnione. Postulowane już wcześniej ograniczenie liczby kadencji samorządowców, projekty zmian układu okręgów wyborczych wskazują na konstruowanie systemu przyjaznego dla jednej konkretnej partii i w efekcie ułatwiającej utrzymanie się jej przy władzy na wiele kadencji.

Czy uważa Pani, że to powielenie już zrealizowanego scenariusza węgierskiego? Na Węgrzech umocnienie władzy Fideszu zaczęło się właśnie od „zdobycia Budapesztu” na mocy nowej ustawy, a następnie zmieniono krajową ordynację wyborczą i Fidesz trwa przy władzy mimo coraz niższego poparcia w liczbach bezwzględnych.

Można widzieć pewne podobieństwa, choć w Polsce te zmiany się dopiero zaczynają i nie wiadomo, czy PiS zdoła je przeprowadzić dokładnie po swojej myśli. Nawet jednak jeśli PiS uda się zmienić prawo, przewidywanie działania tych nowych ustaw w praktyce polegałoby na wróżeniu z fusów.

Ustawowe zmiany mogłyby przynieść skutek odwrotny od zamierzonego?

Nie wiadomo chociażby, czy zmiana granic Warszawy aby na pewno spowoduje wzrost poparcia dla kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Nie znamy warunków startowych, nie wiemy, czy PiS pójdzie do wyborów samodzielnie, czy w koalicji, i to samo dotyczy ugrupowań opozycyjnych. W projekcie wyraźnie nie uwzględnia się siły komitetów lokalnych niepowiązanych z partiami, a one przecież rządzą wieloma gminami warszawskimi i podwarszawskimi.

Co jeszcze wartego uwagi jest w tym projekcie?

Organizowanie wyborów do rad gmin i rad metropolii w jednym terminie. Wyborcy, jeśli biorą udział w dwóch głosowaniach w jednym terminie, mają tendencję do oddawania głosów w obu na to samo ugrupowanie. Tak więc ci, którzy zagłosują na przykład na PiS w gminie, zagłosują i w metropolii. Ale to rozwiązanie obosieczne, wcale niegwarantujące korzystnego wyniku.

Rozmawiał Tomasz Rozwadowski

Tomasz Rozwadowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.