Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Paweł Stankiewicz

Derby Trójmiasta. Mecze Lechii z Arką wciągają [ZDJĘCIA Z 2008 i 2011 ROKU]

Derby Trójmiasta. Mecze Lechii z Arką wciągają [ZDJĘCIA Z 2008 i 2011 ROKU] Fot. Tomasz Bolt
Paweł Stankiewicz

Derby rządzą się swoimi prawami - to słynne powiedzenie jest tak popularne, że przed takimi meczami powtarzane jest jak z automatu. Tymczasem historia pokazuje, że to wcale nie są puste słowa i faworyt potrafi przegrać.

Tradycja trójmiejskich derbów Arki Gdynia z Lechią Gdańsk liczy już 52 lata. W tym czasie te drużyny zdołały rozegrać ze sobą 35 meczów, choć tylko sześć z nich toczyło się w najwyższej klasie rozgrywkowej. W okresie rywalizacji tych dwóch najbardziej znanych piłkarskich klubów w Trójmieście działo się wiele ciekawego. Była bezpośrednia walka o krajową elitę, zaskakujące rozstrzygnięcia, a jeden mecz nie został dokończony i zweryfikowano go jako walkower. Ale o tym później...

Charczuk i Adamczyk

Pierwsze derby Lechii z Arką odbyły się 12 września 1964 roku w Gdańsku i był to mecz w drugiej lidze [dzisiejszej pierwszej - przyp. aut.]. Biało-zieloni zwyciężyli 2:1, a pierwszymi strzelcami bramek w derbach byli Janusz Charczuk i Bogdan Adamczyk. Dopiero na ich gole odpowiedział Zygmunt Gadecki - pierwszy strzelec bramki derbowej dla Arki. Żółto-niebiescy zrewanżowali się w Gdyni i wygrali 1:0. Rok później Arka wygrała po raz pierwszy w Gdańsku, a wyczyn ten powtórzyła w 1974 roku.

Szalenie ważny w derbowej historii był sezon 1975/76. Mecz w Gdańsku zakończył się remisem 1:1, ale o wiele większy ciężar gatunkowy miało spotkanie w Gdyni, które zostało rozegrane w maju 1976 roku. Wówczas obie drużyny walczyły o awans do pierwszej ligi [obecnej ekstraklasy - przyp. aut.]. Promocję mógł wywalczyć tylko zwycięzca tego spotkania. Do 84 minuty był bezbramkowy remis, ale wówczas Andrzej Szybalski strzelił zwycięskiego gola dla żółto-niebieskich. Arka awansowała do pierwszej ligi, a Lechia pozostała na jej zapleczu.

Hat-tricki „Kruchego“

Układ sił w trójmiejskim futbolu zmienił się na początku lat 80. To był ten okres, kiedy Lechia pokonywała kolejne szczeble, aby awansować do krajowej elity. Jednocześnie zdobyła Puchar Polski i rywalizowała z Juventusem Turyn w Pucharze Zdobywców Pucharów. Biało-zieloni spotkali się z Arką w rozgrywkach drugiej ligi w sezonie 1983/84. To była niesamowita dominacja biało-zielonych, którzy wówczas dysponowali bardzo dobrym zespołem. Przewaga na boisku w obu spotkaniach była aż nadto widoczna i nigdy wcześniej ani później nie było aż takiej różnicy w dwumeczu pomiędzy obydwoma zespołami. Lechia była faworytem derbów i nie zawiodła oczekiwań swoich kibiców. Biało-zieloni wygrali w Gdańsku zdecydowanie 3:0, a potem festiwal strzelecki - ku rozpaczy fanów rywala zza miedzy - urządzili sobie w Gdyni. Lechia wygrała 4:1, nie pozostawiając złudzeń, kto jest lepszy. To było zarazem historyczne zwycięstwo biało-zielonych, bo dopiero po raz pierwszy odniesione na boisku w Gdyni.

Na ten mecz przyjechało blisko 15 tysięcy kibiców z Gdańska! Do historii przeszło zdobycie przez nich przed rozpoczęciem spotkania tzw. Górki na dawnym stadionie przy ul. Ejsmonda, czyli sektora zajmowanego przez najbardziej zagorzałych sympatyków gdyńskiego klubu. Wynik dwumeczu 7:1 na korzyść zespołu z Gdańska mówił sam za siebie.

Bohaterem tamtych czasów był Jerzy Kruszczyński. Napastnik biało-zielonych w obu spotkaniach popisał się hat-trickiem. „Kruchy“ z sześcioma golami do dziś pozostaje najlepszym strzelcem w historii derbów Arki z Lechią i na razie nie widać piłkarza, który mógłby go zdystansować. Z obecnie grających piłkarzy w obu klubach dwa gole na koncie ma Piotr Wiśniewski z Lechii, ale jego szanse na występ w derbach są bardzo małe.

Broń gładkolufowa, walkower i gole Nicińskiego

Na kolejne derby przyszło czekać aż osiem lat i znowu piłkarze rywalizowali na poziomie drugoligowym. Pierwszy mecz tych drużyn został rozegrany w Gdańsku i zakończył się wysoką wygraną biało-zielonych 3:0, po golach Marcina Kaczmarka, Mirosława Girucia i Sławomira Wojciechowskiego. Rewanż w Gdyni zakończył się bezbramkowym remisem. Niesamowity przebieg miał mecz z maja 1994 roku, który rozegrany został w Gdańsku. Wówczas zarówno Arka, jak i Lechia walczyły o utrzymanie na zapleczu krajowej elity. Biało-zieloni prowadzili po pierwszej połowie, po golu Girucia. Prawdziwe emocje zaczęły się w drugiej części spotkania, bo po golach Roberta Zinki i Piotra Tomeckiego z rzutu karnego to Arka prowadziła 2:1. W tym momencie gdańszczanie byli praktycznie w trzeciej lidze i ruszyli do zdecydowanych ataków. W 77 minucie wyrównał Kaczmarek, a trzy minuty przed końcem spotkania zwycięskiego gola dla biało-zielonych strzelił Grzegorz Motyka. Arka i Lechia ostatecznie utrzymały się w drugiej lidze.

W historii meczów derbowych zapisał się Grzegorz Niciński, obecny szkoleniowiec Arki. Grał przeciwko Lechii, więc doskonale zna otoczkę, atmosferę i znaczenie derbów Trójmiasta. Gole Nicińskiego dzieliło aż 13 lat, ale w 1994 i 2007 roku zapewniał żółto-niebieskim drugoligowe zwycięstwa 1:0 nad zespołem z Gdańska na własnym stadionie.

Za to derby z 1997 roku, rozegrane przy Ejsmonda, przeszły do niechlubnej historii rywalizacji Arki z Lechią. Obie drużyny rywalizowały ze sobą w trzeciej lidze i walczyły o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Na trzy minuty przed końcem spotkania biało-zieloni prowadzili 2:1 i wówczas na boisko wtargnęli gdyńscy pseudokibice. Wtedy po raz pierwszy policja strzelała z broni gładkolufowej. Sędzia przed czasem zakończył mecz, który potem został zweryfikowany jako walkower dla Lechii. Rewanżowe derby w Gdańsku zakończyły się bezbramkowym remisem i potem nastąpiła aż dziewięcioletnia przerwa w rywalizacji Lechii z Arką. Najdłuższa w historii...

Biało-zielona ekstraklasa

Chociaż trudno to sobie wyobrazić, ale dopiero w październiku 2008 roku oba zespoły spotkały się po raz pierwszy w historii w ekstraklasie. Lechia wygrała w Gdyni 1:0, a bohaterem kibiców został Paweł Buzała. Zresztą nie po raz ostatni. Rewanż w Gdańsku biało-zieloni wygrali 2:1, a oprócz „Buziego“, do siatki trafił Wiśniewski. Zresztą „Wiśnia“ przesądził także o triumfie Lechii w ostatnim meczu derbowym tych drużyn w Gdańsku. W Arce wyróżniał się w tym czasie Marcin Wachowicz, który trzykrotnie strzelał gole w derbach. Trafił w wygranym meczu Pucharu Ekstraklasy i dwóch przegranych w lidze.

W 2011 roku Arka do 89 minuty prowadziła z Lechią 2:0, aby zremisować 2:2. Żółto-niebiescy pożegnali się wówczas z ekstraklasą i do dziś nie mają zwycięstwa nad lokalnym rywalem w krajowej elicie. A w niedzielę w Gdyni kolejne derby ekstraklasowe, po pięcioipółletniej przerwie.

Bilans derbów Trójmiasta

MeczeZwycięstwa ArkiRemisyZwycięstwa LechiiBilans bramkowy
3511131131-24 dla Lechii

Bilans derbów Trójmiasta w ekstraklasie

MeczeZwycięstwa ArkiRemisyZwycięstwa LechiiBilans bramkowy
601510-5 dla Lechii

Chuligani zniszczyli halę w Gdyni i zabrali flagę kibicom Arki. Sprawą zajmuje się policja

TVN24/x-news

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Paweł Stankiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.