Człowiek ze złotym obiektywem. Wspomnienie o fotografiku Marku Karewiczu

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Mehring / Polskapresse
Wojciech Fułek

Człowiek ze złotym obiektywem. Wspomnienie o fotografiku Marku Karewiczu

Wojciech Fułek

"Człowiek ze złotym obiektywem" - ten tytuł wymyśliłem, kiedy z gdańskim reżyserem Tomkiem Radziemskim kręciliśmy film o legendzie polskiej fotografii muzycznej, Marku Karewiczu. Oczywiście inspirację stanowił jeden z filmów o Jamesie Bondzie.

Marka Karewicza znałem wcześniej nie tylko z jego genialnych zdjęć najsłynniejszych muzyków jazzowych i rockowych, ale także z projektów wielu okładek płytowych, w tym mojej ulubionej - „Blues” grupy Breakout, ze słynnym zdjęciem Tadeusza Nalepy z synem. Bliżej jednak poznałem go dopiero podczas historycznego zlotu dinozaurów w sopockiej Operze Leśnej.

  • Wspomnienie o Marku Karewiczu spisane przez Wojciecha Fułka.
  • Co napisał o fotografiku Paweł Brodowski, długoletni redaktor naczelny „Jazz Forum”?
  • Jak wspomina artystę wieloletni jego przyjaciel Franciszek Walicki?
Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Wojciech Fułek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.