Czas na nową kolej w Kwidzynie

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Paweł Rydzyński

Czas na nową kolej w Kwidzynie

Paweł Rydzyński

Budowa kilku kilometrów nowej linii kolejowej pozwoliłaby całkowicie odmienić obsługę komunikacyjną Kwidzyna. Dojazd koleją zyskałyby m.in. największe kwidzyńskie zakłady pracy.

Linia kolejowa z Malborka, przez Kwidzyn, do Grudziądza zyskuje w ostatnim czasie nowe życie. Niedługo rozpoczyna się modernizacja odcinka od Malborka do granicy województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego. Prędkość zostanie podniesiona z obecnych 80 km/godz. do 100-120 km/godz., zostaną także wyremontowane stacje i przystanki (całkowicie przebudowana ma być również m.in. stacja w Kwidzynie). PKP Polskie Linie Kolejowe wstępnie planują również remont, w najbliższych latach, odcinka od granicy województwa do Grudziądza. Od dwóch lat na tej trasie kursują nowoczesne autobusy szynowe, kupione przez samorząd województwa, przy wsparciu finansowym Funduszu Szwajcarskiego.

W poprawę oferty kolejowej na tej trasie angażowanych jest zatem dużo sił i środków. Warto się jednak zastanowić - przy okazji planowania coraz szybciej zbliżającej się kolejnej unijnej perspektywy finansowej (2021-2027) - czy nie należy zrobić kolejnego kroku, który pozwoliłby zrewolucjonizować obsługę Kwidzyna transportem kolejowym.

Stacja w Kwidzynie położona jest w centrum miasta, co sprawia, że kolej jest atrakcyjnym środkiem transportu np. dla uczniów, dojeżdżających do szkół. Budowa kilku kilometrów nowej linii kolejowej pozwoliłaby całkowicie odmienić obsługę komunikacyjną Kwidzyna. Możliwość dojazdu koleją zyskałyby m.in. największe kwidzyńskie zakłady pracy - International Paper oraz firm działających w specjalnej strefie ekonomicznej. Trudno się temu dziwić, skoro znajdują się one około 3 km od stacji, a w ich rejonie nie ma żadnego przystanku kolejowego.

Trudno się spodziewać, by ta sytuacja zmieniła się również po zakończeniu planowanej modernizacji. Aby rola kolei się zwiększyła, potrzeba ją doprowadzić, dosłownie i w przenośni, pod bramy zakładów pracy. Jak to zrobić?

Kolej pod bramę fabryki

Konieczna byłaby budowa nowej linii kolejowej pomiędzy stacją Kwidzyn i miejscowością Białki (położoną na linii w kierunku Grudziądza). Linia ta miałaby długość około 7,5 km, przy czym na odcinku około 2,5 km można byłoby wykorzystać istniejącą bocznicę łączącą stację w Kwidzynie z zakładami International Paper. Do rozstrzygnięcia, na etapie prac studialnych, pozostałaby kwestia, czy ten odcinek powinien być jedno-, czy dwutorowy. Niewykluczone, że ze względu na dużą liczbę pociągów towarowych dla płynnego prowadzenia ruchu i pasażerskiego, i towarowego potrzebne byłyby dwa tory - jeden dla pociągów towarowych, drugi dla pasażerskich. Trzeba dodać, że bocznica do IP poprowadzona jest po śladzie dawnej linii kolejowej z Kwidzyna do Kisielic.

Na nowej linii powinny zostać wybudowane dwa przystanki kolejowe. Jeden mógłby się znajdować w niedalekim sąsiedztwie (około 300 m) bramy głównej International Paper, drugi - w sąsiedztwie zakładu karnego, który z jednej strony sam w sobie jest jednym z większych pracodawców w mieście, a poza tym obok niego znajdują się siedziby kilku firm działających w specjalnej strefie ekonomicznej.

To niejedyny przystanek, który powinien powstać na terenie Kwidzyna. Kolejny należałoby wybudować około 800 m od stacji w kierunku Malborka - pod wiaduktem drogi krajowej nr 55, czyli w miejscu, w którym rozwidlają się linie kolejowe do Malborka i Prabut (ta druga służy jedynie potrzebom ruchu towarowym). W tym rejonie rozbudowują się bowiem w Kwidzynie nowe osiedla.

Dużo przystanków to podstawa sukcesu

Czy cztery punkty obsługi podróżnych (istniejąca stacja i trzy nowe przystanki) w niedużym przecież Kwidzynie to nie za wiele? Nie. Z wielu opracowań naukowych (badania zachowań i preferencji podróżnych etc.), jak i z obserwacji rynku wynika bowiem, że akceptowalna w transporcie kolejowym odległość do pokonania pieszo pomiędzy miejscem zamieszkania (pracy, nauki) a najbliższą stacją bądź przystankiem kolejowym wynosi 800, maksimum 1000 m (w komunikacji miejskiej ten akceptowalny dystans skraca się zazwyczaj do 400-500 m). Powyżej tej odległości podróżny poszukuje alternatywnych środków transportu - co w realiach małych i średnich miast najczęściej oznacza wybór własnego samochodu.

Trend polegający na budowaniu nowych przystanków obserwowany jest nie tylko w największych miastach, ale też poza aglomeracjami. Na Pomorzu w ostatnich latach nowe przystanki powstały w Gdańsku (Śródmieście), Żukowie i Lęborku, obecnie trwa budowa dwóch przystanków w Gdyni. Plany, w ramach różnych inwestycji, zakładają m.in. budowę nowych przystanków w Gdańsku (Firoga, na linii PKM), Redzie, Gościnie, Słupsku, Ustce, ale też np. w miejscowości Siemianice niedaleko Słupska. Podobna, a nawet jeszcze wyraźniejsza tendencja obserwowana jest w całej Polsce. Warto przytoczyć dwa ciekawe przykłady z innych regionów, które mogą stanowić swoistą inspirację dla budowy nowych przystanków w Kwidzynie.

W Tychach kilka lat temu zrealizowano projekt modernizacji i budowy nowych przystanków na linii przebiegającej przez centrum miasta. Zbudowano trzy nowe przystanki, dzięki czemu średnia odległość pomiędzy przystankami wynosi obecnie około 1,1 km. Przy czym w ścisłym centrum wzrasta do niewielu ponad 700 m, a najmniejsza odległość między przystankami wynosi zaledwie 430 m - co stanowi rozwiązanie typowe bardziej dla komunikacji tramwajowej niż kolejowej.

Jeśli natomiast przykład 130-tysięcznych Tychów, leżących w obrębie największej polskiej aglomeracji, mógłby zostać uznany za niewspółmierny dla niespełna 40-tysięcznego Kwidzyna, niech inspiracją będzie wielkopolskie miasto Murowana Goślina, liczące 10 tys. mieszkańców i położone około 25 km od Poznania (na skraju aglomeracji - swoim charakterem przypomina trochę np. Kartuzy). Przed kilkoma laty, w ramach modernizacji linii kolejowej Poznań - Wągrowiec, wybudowano w Murowanej Goślinie drugi przystanek kolejowy, a kolejny powstał tuż za jej granicą, w przylegającej do niej miejscowości Przebędowo. Obecnie odległość pomiędzy przystankami wynosi średnio 1,15 km i praktycznie każdy punkt w mieście znajduje się we wspomnianej akceptowalnej strefie dojścia pieszego do kolei. Dodać jeszcze należy, że pod względem powierzchni Kwidzyn jest trzykrotnie większy od Murowanej Gośliny.

Szansa na „SKM Kwidzyn”

Wracając do Kwidzyna… Budowa trzech nowych przystanków we wskazanych wcześniej lokalizacjach miałaby kilka walorów. Po pierwsze, obecny kurs pociągów w relacji Malbork - Kwidzyn mógłby zostać przedłużony do strefy ekonomicznej oraz IP, aby zapewnić dojazdy na obsługę zmianową. Po drugie, zatrzymywałyby się na tych przystankach również pociągi kursujące w relacji Malbork - Grudziądz, dzięki czemu dobry dojazd do kwidzyńskich zakładów pracy zyskaliby zarówno mieszkańcy południowej części powiatu kwidzyńskiego (gminy Sadlinki, Gardeja), jak i z blisko 100-tysięcznego Grudziądza. Natomiast budowa nowego przystanku w rejonie skrzyżowania linii do Malborka z drogą krajową nr 55 może spowodować powstanie swoistej „SKM Kwidzyn”: atrakcyjną alternatywą dla transportu drogowego mogłoby się stać podróżowanie pociągiem do pracy z jednego na drugi koniec miasta.

W przypadku wybudowania nowej linii - po istniejącym szlaku pomiędzy Grudziądzem i Białkami kursowałyby pociągi towarowe, a nowym szlakiem jeździłyby składy pasażerskie. Warto wspomnieć, że planowaną obecnie przebudowę stacji w Kwidzynie można potraktować jako swego rodzaju pierwszy krok, który w przyszłości może pozwolić na wybudowanie nowej linii bez dodatkowych problemów technicznych. W ramach przebudowy w Kwidzynie pozostaną dwa perony (cztery krawędzie peronowe). Urządzenia sterowania ruchem kolejowym (SRK) zostaną zamontowane w taki sposób, że z każdego kierunku będzie możliwość wjazdu na każdy tor. To ważne zastrzeżenie, zważywszy na fakt, że na wielu stacjach, zwłaszcza tych, na których funkcjonują starsze urządzenia SRK, wjazd jest możliwy tylko na konkretne tory, co wymaga manewrowania składów podczas zmiany kierunku czy jazdy z powrotem. Montaż nowoczesnych urządzeń SRK w Kwidzynie spowoduje, że w przyszłości nie byłoby problemu z prowadzeniem ruchu pasażerskiego po nowej linii…

W przyszłości, zwłaszcza po zrealizowaniu opisanej inwestycji, należałoby dążyć do sytuacji, w której na linii przebiegającej przez Kwidzyn pojawiłyby się pociągi w bezpośredniej relacji Malbork - Grudziądz - Toruń lub nawet Gdynia - Grudziądz - Toruń. Pociągi w takich relacjach kursowały przez wiele lat i było to lepsze rozwiązanie niż przesiadki w Malborku i Grudziądzu, które nie zawsze da się zorganizować w sposób atrakcyjny dla pasażerów.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Paweł Rydzyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.