rozm. Jarosław Zalesiński

Chcielibyśmy rozchylić w operze kurtynę nieufności [ROZMOWA]

Mieczysław Struk Fot. Karolina Misztal Mieczysław Struk
rozm. Jarosław Zalesiński

Usłyszałem, że pracownicy Opery Bałtyckiej chcą po prostu grać. My chcemy tego samego - powiedział po spotkaniu z załogą marszałek Mieczysław Struk.

Dlaczego Opera Bałtycka znalazła się w kryzysowej sytuacji?
Trudne pytanie. Jednej przyczyny raczej bym nie wskazywał. Przed dzisiejszym spotkaniem upatrywałem powodów w roszczeniowej postawie załogi, szczególnie związków zawodowych.

A po spotkaniu?
Usłyszałem na nim, że związki zawodowe nie podnoszą kwestii płacowych jako problemu numer jeden, chociaż oczywiście w wielu głosach pojawiały się kwestie związane z wynagrodzeniami i obowiązującym tej chwili w operze regulaminem. Niewątpliwie w tych sprawach potrzebny będzie teraz dobry dialog pomiędzy dyrektorem i załogą teatru.


Dialog rzeczywiście nie był dobry. Widać to było w emocjach, jakie objawiały się na spotkaniu. A także w kompletnym braku zaufania do dyrektora


A dobry nie był przez te pierwsze dwa miesiące?

Ten dialog rzeczywiście nie był dobry. Widać to było w emocjach, jakie objawiały się na spotkaniu. A także w kompletnym braku zaufania do dyrektora. Te problemy wynikają z postawy dyrekcji. Mam nadzieję, że dzisiaj przełamiemy tę wyczuwalną niechęć. Ja ze swej strony oddeleguję osobę z departamentu kultury, która będzie uczestniczyła we wszystkich negocjacjach. Chcielibyśmy tę kurtynę nieufności rozchylić.

Do dzisiaj wydawało się to już niemożliwe.
To, co zostało dzisiaj uzgodnione i co jest dla mnie niezwykle ważne, to to, że pracownicy opery chcą po prostu grać. My, czyli zarząd województwa, a także mieszkańcy regionu chcemy tego samego.

Nawet jeśli załoga i dyrekcja wrócą do rozmów, czy nie staje przed nami podstawowe pytanie: czy województwo pomorskie, przy takim poziomie dotacji, stać na dobry teatr operowy?
Porównujemy to z innymi teatrami w Polsce i możemy na tej podstawie powiedzieć, że nasza dotacja nie jest wcale najniższa. Oczywiście jest problem niewielkiej widowni budynku przy alei Zwycięstwa...

Trudno operze wiele zarobić na biletach albo wynajmować salę na jakieś wydarzenia kulturalne.
Tak, trudno o taki poziom wpływów własnych. Mogłyby one być większe, ale przez wiele lat pewnie nie będą. Dzisiaj usłyszałem wypowiedziane wprost zdania, że ze strony załogi nie ma jakichś wyraźnie artykułowanych roszczeń dotyczących zwiększenia dotacji.


Nie ma na to szans, byśmy mogli w sposób zasadniczy zmienić skalę obecnej subwencji przeznaczanej na działalność opery


A miałby Pan takie dodatkowe pieniądze?

Nie ma na to szans, byśmy mogli w sposób zasadniczy zmienić skalę obecnej subwencji przeznaczanej na działalność opery. Oczywiście możemy np. mówić o współdziałaniu z prezydentem Gdańska.

Takie współdziałanie już się zdarzało.
Opera znajduje się przecież na terenie miasta. Prezydentowi także powinno zależeć na tym, by opera w Gdańsku funkcjonowała na odpowiednim poziomie. Możemy mówić także o sponsorach.

Lotos na razie wstrzymuje się z decyzją, czy nadal sponsorować Operę Bałtycką.
Sponsorzy nie będą wspierać instytucji, jeśli zobaczą, że jej funkcjonowanie jest zakłócone przez jakiś konflikt. Zwłaszcza gdy ten konflikt może doprowadzić do strajku czy do obstrukcji w działalności zespołu opery. Na taką sytuację nie możemy się zgodzić.

Ale ryzyko strajku nadal wisi nad operą.
Wydaje mi się, że dialog, który okazał się możliwy na dzisiejszym spotkaniu, mimo że w różnych momentach był dość emocjonalny, przybliża nas do sytuacji, w której pracownicy będą gotowi na to, by w obecnych warunkach finansowych, przy uzgodnionym regulaminie pracy opery...

Załoga zerwała negocjacje. Teraz chce rozmawiać?
Pracownicy chcą rozmawiać.

A dyrektor Kunc?
Także jest gotowy podjąć rozmowy. Na razie pozostaje dotychczasowy regulamin, z normą „dwa”, która będzie przez jakiś czas obowiązywać. Mam nadzieję, że do końca roku będziemy w stanie uzgodnić nowy regulamin. Tak jak wspomniałem, do zespołu uzgadniającego jego założenia wejdzie oddelegowana przeze mnie osoba z departamentu kultury.

Czytaj więcej na temat Opery Bałtyckiej w Gdańsku

jaroslaw.zalesinski@polskapress.pl

rozm. Jarosław Zalesiński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.