Branża odzieży z odzysku czeka na koniec pandemii i szykuje ekspansję

Czytaj dalej
Fot. pixabay
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Branża odzieży z odzysku czeka na koniec pandemii i szykuje ekspansję

Iwona Kłopocka-Marcjasz

Z powodu koronawirusowego lockdownu ubyło co najmniej 20 procent klientów lumpeksów. Na razie branża liczy straty, ale jednocześnie planuje ekspansję. Bo kiedy już poradzimy sobie z wirusem ludzie bardziej, niż kiedykolwiek, będą potrzebowali tanich ubrań.

W sobotę w południe w "Szwajcarze" przy ul. Głogowskiej w Opolu było blisko 30 klientów. W tygodniu jest raczej pustawo, ale tak było jeszcze przed pandemią.

Opolski sklep o powierzchni 1200 m kw. jest jednym z największych w śląskiej sieci. - Zamknięte mamy dwa katowickie sklepy w galeriach handlowych. Spadek obrotów jest bardzo duży. Straty rosną, bo załodze zamkniętych sklepów płacimy, choć dziewczyny nie pracują. Z pozyskaniem towaru nie ma żadnych kłopotów. Sprowadzamy ubrania ze Szwajcarii. Oferta jest bogata i stale uzupełniana. Niestety ceny wzrosły o 20-30 procent - mówi Zofia Kondrat, dyrektor ds. handlowych sieci "Szwajcar".

- Podrożało? Nie zauważyłam - mówi Dorota, stała bywalczyni lumpeksów. W koszyku ma kilka bluzek dobrych marek po 15-18 zł.

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.