Boże Narodzenie w dobie kryzysu. Te święta dla większości z nas będą inne niż zwykle. Jak sobie z tym poradzić?

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Gabriela Jelonek

Boże Narodzenie w dobie kryzysu. Te święta dla większości z nas będą inne niż zwykle. Jak sobie z tym poradzić?

Gabriela Jelonek

Te święta dla wielu będą wyjątkowo trudne. Samotność, utrata pracy, brak możliwości spotkania się z bliskimi i mnożące się problemy dokładają stresu. W codzienności trudno się odnaleźć. Jak więc przetrwać święta, które będą inne niż zawsze?

Na liście najbardziej stresujących wydarzeń w ciągu roku od lat na czele znajduje się Boże Narodzenie. Długie przygotowania, spore obciążenie finansowe i nakład pracy włożony w przygotowanie potraw, wielu osobom odbiera radość ze świąt. W tym roku pandemia dołożyła nam dodatkowego stresu. Rodziny zastanawiają się, czy w obliczu kryzysu udźwigną spore wydatki. Mimo że nie spotykamy się osobiście, najpewniej nie unikniemy też trudnych pytań. Nasze dotychczasowe problemy pandemia uwydatniła lub przyczyniła się do powstania kolejnych. Nawet przez telefon czy wideorozmowy nie unikniemy więc trudnych pytań.

Czytaj też: Przytulanie - czy jest potrzebne tylko dzieciom?

- Święta angażują nasz czas, energię, wysiłek. Są takim czasem, kiedy spotykamy się w gronie rodziny, z którą widzimy się tylko w czasie świąt. W związku z tym spodziewamy się różnych niewygodnych pytań i będziemy musieli na nie odpowiedzieć. To wiele osób stresuje – mówi dr Małgorzata Godlewska, psycholog z Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS.

Jedni w dobie kryzysu chętnie dzielą się swoimi problemami i tego samego oczekują od drugiej strony, licząc na zwierzenia. Inni wręcz odwrotnie, nie chcą rozmawiać o swoich kłopotach, odpowiadać na pytania, na które często sami nie znają odpowiedzi. Czasami po prostu opowiadanie o troskach może sprawić przykrość temu, kto ich doświadcza.

Dlaczego denerwujemy się w święta?

Co można zrobić, żeby w święta było... zwyczajnie i życzliwie? Zaznaczyć swoje granice. Między innymi dzięki asertywności, która może zdziałać cuda. Jasne powiedzenie „nie” może pomóc uratować sytuację.

- Nie lubię siedzenia przy wspólnym stole w święta. Ciągłe wypytywanie rodziców, kiedy wyjdę za mąż, kiedy będą dzieci, mnie męczy. Sytuacja bywa tak napięta, że ojciec potrafi mi wyrzucić, że w życiu nic nie osiągnęłam i to pasmo porażek. Nie ma znaczenia to, że skończyłam studia i od paru lat sama się utrzymuję, obejmując w korporacji coraz wyższe stanowiska. Stać mnie na wakacje i pomoc rodzicom, ale to się nie liczy – mówi Dominika, pracująca w branży eventowej w Warszawie. - Mam 30 lat, partnera i cieszę się z mojego życia osobistego. Oczywiście planuję założyć rodzinę, ale jak mam odpowiedzieć na pytanie, kiedy wyjdę za mąż? Mam sama się sobie oświadczyć? Te wszystkie zarzuty kierowane są do mnie. Gdy partner to słyszy, mam wrażenie, że zaraz odwróci się na pięcie i ucieknie, nie mogąc znieść presji. Dlatego cieszę się, że w tym roku święta będą na odległość – dodaje kobieta.

Czytaj też: Jak mądrze dawać prezenty? Dzieci na święta chcą dostać elektronikę, słodycze i... czas spędzony z rodzicami

Czasami stanowcze powiedzenie „nie” nie wystarcza, a rodzinna atmosfera i magia świąt zastępowana jest przez rodzinne kłótnie.

- Na święta warto przygotować się od strony psychicznej. Wiemy, że przy spotkaniu z rodziną padną niewygodne pytania. Przygotujmy się do nich, wykonując tzw. symulacje umysłowe, które umożliwią nam przewidzenie tego, jakie pytania się pojawią i jak będziemy na nie odpowiadać, reagować. Trudne pytania zawsze się pojawiają podczas świąt, dla niektórych jest to źródłem stresu

- mówi dr Małgorzata Godlewska.

- Dobrym sposobem jest też przygotowanie sobie listy tematów, o których chcielibyśmy porozmawiać przy rodzinnym stole. Takich, które są interesujące, ciekawe, a jednocześnie nie drażliwe. Omijajmy temat polityczne czy religijne, one zazwyczaj wywołują silne emocje i nie sprzyjają miłej, rodzinnej atmosferze – dodaje psycholog.

Presja perfekcjonizmu. Święta mają być jak z instagrama

Ponieważ rok 2020 był dla wszystkich dziwny, nieprzewidywalny i odarty z wielu miłych, magicznych momentów, które zazwyczaj nam towarzyszą w ciągu roku – jak choćby wyjazd na wakacje, wspólne spędzenie Wielkanocy czy organizowanie imprez okolicznościowych, jak np.: wesela – spora część społeczeństwa chce niejako to sobie „zrekompensować” i spędzić Boże Narodzenie w wyjątkowy sposób. W sieci bombardowani jesteśmy pięknymi obrazkami idealnych choinek celebrytów, czy uśmiechniętymi gwiazdami w zimowej krainie z reklamy biżuterii.

Czytaj też: Jak rozmawiać z dziećmi w sytuacjach kryzysowych i o koronawirusie?

- Sami przed sobą stawiamy wysokie wymagania. Najtrudniej mają perfekcjoniści, gdyż stawiają wysoko poprzeczkę innym, ale przede wszystkim sobie. Święta więc chcą przygotować w perfekcyjny sposób – mówi psycholog, dr Godlewska. - Dla nich musi być 12 potraw, piękne dekoracje, wszyscy muszą być pięknie ubrani. Ma być idealnie. To się kłóci z perspektywą przygotowań, bo nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego idealnie w krótkim czasie. Do tego chcemy zrobić to bez pomocy, bo chcemy zrobić wszystko po swojemu. W efekcie w święta jesteśmy przemęczeni i nie umiemy się nimi cieszyć – podsumowuje.

Brak finansów i pracy dla wielu oznacza skrome, "pandemiczne" Boże Narodzenie

Poważny problem pojawi się w domach tych, którzy przez pandemię stracili pracę lub mają obniżone zarobki. Widmo niepewnej przyszłości może zabrać poczucie bezpieczeństwa i radości nawet z drobnych rzeczy.
Brak kontaktu z bliskimi pogłębia ten problem, co w szczególności może prowadzić do rozwoju depresji. Dlatego mając na uwadze własne problemy, nie powinniśmy zapominać o innych. Często osoby z kłopotami robią „dobrą minę do złej gry” i nie przyznają się, że mają trudności, a nawet często się uśmiechają.

Czytaj też: Rozmowy online uratują święta? Wykluczonych cyfrowo czeka samotna Wielkanoc w czasie pandemii

Magia świąt i cała świąteczna otoczka może być odskocznią od przytłaczającej codzienności. Niestety, nie każdy będzie mógł sobie pozwolić na świąteczny wystrój czy potrawy rodem z folderu reklamowego. Dotyczy to nie tylko starszych osób, ale i tych, którzy w ostatnim czasie stracili pracę i mają kłopot ze znalezieniem nowej posady.

- Nie pozostawiajmy takich osób samotnie. Dzwońmy do nich, zróbmy miły gest, przekażmy potrawy wigilijne, zachowując dystans społeczny. Wzajemne wsparcie i uważność na drugiego człowieka są w obecnych czasach bardzo ważne. Samotność w święta boli najbardziej

– mówi psycholog, dr Jakub Kuś.

Czytaj też: Depresja ma uśmiechniętą twarz. Każdy z nas zna chorą osobę

Innym z kolei, którzy być może przeżywają załamanie z powodu życiowych trudności, wcale nie będzie chciało się spędzać świąt w wyjątkowy sposób. W takich sytuacjach poczucie beznadziei i osamotnienia dodatkowo źle wpływa na psychikę. Jeśli w naszym otoczeniu znajduje się taka osoba, warto wyciągnąć do niej pomocną dłoń. Żadnym wstydem będzie też skorzystanie z pomocy psychologa.

Czytaj też: Bezpłatna pomoc psychologiczna w Poznaniu i Wielkopolsce. Sprawdź, gdzie ją uzyskać

Według prognoz WHO, jeszcze w 2020 roku depresja będzie na drugim miejscu wśród najczęstszych chorób na świecie. Zwiększenie skali tego problemu spowodowane jest m.in. pandemią koronawirusa i jej skutkami – nie tylko zdrowotnymi, ale ekonomicznymi, a w efekcie społecznymi.

---

Masz kryzys? Zadzwoń do Centrum Wsparcia na bezpłatny numer: 800 70 2222, lub porozmawiaj na czacie - www.liniawsparcia.pl.

Możesz też uzyskać pomoc dzwoniąc na bezpłatny kryzysowy:

-------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Gabriela Jelonek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.