Bój się, właścicielu zabytku!

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Wojciech Mąka

Bój się, właścicielu zabytku!

Wojciech Mąka

Od nowego roku zmieniają się przepisy o ochronie zabytków. Nowelizacja ustawy zakłada powstanie specjalnego funduszu, który ma być zasilany grzywnami za niszczenie starych obiektów, ale nie tylko. Już pojawiają się pierwsze kontrowersje.

Nowe przepisy o ochronie zabytków, które kilka dni temu podpisał prezydent Andrzej Duda, zakładają nie dość, że większe niż dotąd obostrzenia, to jeszcze powołanie do życia Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków. Fundusz ten ma utrzymywać się z kar za niszczenie zabytków, a wszystkie trafiające do niego pieniądze mają być wydawane na ochronę i odnawianie zabytkowych obiektów i przedmiotów.

- Sama zmiana przepisów niczego nie oznacza, bo są jeszcze potrzebne rozporządzenia - uważa Wojciech Siwiak, bydgoski archeolog. Ale nie ukrywa, że zmiana przepisów jest raczej pozytywna.

- Mam nadzieję, że nas, archeologów, inwestorzy wreszcie przestaną lekceważyć - mówi. - Do tej pory w teorii przynajmniej było tak, że przed wybudowaniem jakiegokolwiek obiektu, właściciel terenu miał nas o tym informować, a my musieliśmy badać teren. Oczywiście, w praktyce było inaczej, a inwestorzy robili bardzo wiele uników, żeby ominąć procedury i nie wpuszczać archeologów na swój teren. Efekty były takie, że stracono bezpowrotnie wiele istotnych reliktów. O wielu z nich dzisiaj nawet możemy nie wiedzieć.

Problem polega na tym, że nowe przepisy uderzają nie tylko w inwestorów czy właścicieli zabytkowych budynków, ale w ogromna rzeszę tak zwanych poszukiwaczy skarbów, których w Polsce przybywa z roku na rok.

Szacunkowo w samej Bydgoszczy osób biegających z wykrywaczami metalu może być około dwustu. Oni też będą podlegać pod ustawę, a karanie stanie się o wiele łatwiejsze niż dotąd.

- Gdyby ktoś miał wątpliwości dotyczące zmiany w kwestii poszukiwań od stycznia 2018... Oto przepis na sukces, zwierzyno dojna - komentuje na Facebooku nowe przepisy Radek Biczak, polski odkrywca, autor książek i współtwórca programu „Poszukiwacze historii”.

Do tej pory właściwie nie wiadomo, ile osób zostało ukaranych za niszczenie zabytków w Bydgoszczy czy jej okolicach. Nie ma głośnych przypadków policyjnych „nalotów” na mieszkania poszukiwaczy - jeżeli takie były, to doszukiwano się bardziej przedmiotów zakazanych przez ustawę o broni i amunicji niż za posiadanie tych z przepisów o ochronie zabytków.

Największe ostatnio przypadki dewastacji obiektów zabytkowych to zniszczenie grodziska w Pawłówku oraz zburzenie starego młyna przy ul. Elbląskiej. Oba obiekty zlikwidowano... legalnie i w zgodzie z prawem.

Jedyne, co ostatnio dla zabytków robią władze Bydgoszczy, to nakazowe remonty starych, prywatnych kamienic.

- Od początku roku wszczętych zostało przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego 20 postępowań w oparciu o art. 66 prawa budowlanego - mówi Anna Strzelczyk-Frydrych z Biura Komunikacji Społecznej bydgoskiego Urzędu Miasta. - Spośród tych 20 spraw 17 zakończyło się wydaniem decyzji nakazowej.

W tym roku, w wyniku podobnych decyzji podjęte zostały prace remontowe przy kamienicach zlokalizowanym pod adresami: Dworcowa 17, 49 i 60, Poznańska 14, Kordeckiego 23, Królowej Jadwigi 7, 10 i 13, Jackowskiego 23, Zduny 5, Garbary 18, Gdańska 57.

W sumie, od początku miejskich działań wszczęto ponad 130 postępowań, na podstawie których wyremontowano 60 kamienic.

- W przypadkach odwołania się właściciela nieruchomości, Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego decyzję utrzymywał w mocy - mówi Strzelczyk-Frydrych. - W kilku przypadkach organ wyższej instancji uchylał jedynie część dotyczącą terminu wykonania. WINB wskazywał w takich sytuacjach nowy termin.

- Środki z Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków będą przeznaczane na pomoc niszczonym zabytkom, na rzecz wzmocnienia ich ochrony i zabezpieczenia. Przewidywane roczne wpływy do funduszu to 16 mln zł rocznie - mówiła w Sejmie generalna konserwator zabytków Magdalena Gawin.

Przychodami z NFOZ będą wpływy z administracyjnych kar pieniężnych oraz nawiązek orzekanych za przestępstwa zniszczenia lub uszkodzenia zabytku. - Bardzo potrzebujemy pieniędzy - podkreśliła główna konserwator zabytków.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Wojciech Mąka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.