Będzin: na alei Kołłątaja nadal niebezpiecznie. Kiedy zwężą trzy pasy?

Czytaj dalej
Fot. Arc. KK
Piotr Sobierajski

Będzin: na alei Kołłątaja nadal niebezpiecznie. Kiedy zwężą trzy pasy?

Piotr Sobierajski

W kwietniu 2020 miną dwa lata od tragicznej śmierci 10-letniego Pawełka, który zginął potrącony na przejściu dla pieszych na alei Kołłątaja w Będzinie. Po protestach mieszkańców miała zmienić się w tym miejscu organizacja ruchu, ale wprowadzono tylko ograniczenie prędkości. Jest szansa, że w tym roku wreszcie będzie tu nieco bezpieczniej.

Miasto i Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach (zarządza drogą wojewódzką 910) są zgodni, że wiele trzeba w tym miejscu zmienić, by piesi czuli się pewnie, wchodząc na jezdnię. Na razie wprowadzone zostało jednak tylko ograniczenie prędkości z 70 do 50 km na godzinę i widać policyjne kontrole. To jednak nie działa niestety na wyobraźnie wielu kierowców, którzy pędzą tędy jak szaleni. Nadal jest tu więc niebezpiecznie.

- Trudno przejść przez trzy pasy. Kiedy jeden kierowca już się zatrzyma przed przejściem dla pieszych, to nie ma pewności, że zrobią to inni. Stąd wypadki i tragiczne historie. Trzeba to zmienić jak najszybciej - podkreśla Henryk Janecki, mieszkaniec pobliskiego osiedla Warpie.

Projekt drogowych zmian i jego realizacja rodzą się w bólach. Wszyscy mają nadzieję, że ten rok będzie przełomowy.

- Tworzenie projektu zmian w ruchu drogowym przeciągnęło się, bo zgłosiliśmy wiele uwag i projektant musiał go poprawiać. Obecnie projekt zyskał już akceptację marszałka województwa śląskiego - tłumaczy Ryszard Pacer, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. - Zmiana polegać będzie na zwężeniu jezdni do dwóch pasów ruchu, tak, by nastąpiło wymuszone zmniejszenie prędkości pojazdów, a piesi pokonywali krótszą drogę na przejściu. Jednocześnie na wniosek marszałka ma się pojawić w tym miejscu sygnalizacja świetlna - dodaje.

Kiedy zatem możemy spodziewać się zmian? - Nie mamy jeszcze planów finansowych na obecny rok. Co prawda budżet jest już uchwalony, ale podstawą naszych działań jest tak zwany plan finansowo-rzeczowy, czyli szczegółowy preliminarz działań wraz z kwotami. Ten uchwala zarząd województwa, co nastąpi w styczniu lub lutym - tłumaczy Ryszard Pacer.

Po przyjęciu planu w tym roku ma zostać wykonane zwężenie jezdni. Ma też powstać projekt instalacji sygnalizacji świetlnej. Ta jednak najwcześniej ma się pojawić dopiero w 2021 roku.

Przypomnijmy, że tragiczny wypadek miał miejsce 26 kwietnia 2018 roku. Jak mówili świadkowie jeden samochód zatrzymał się przed przejściem, na którym znajdował się chłopiec, drugi potrącił chłopca. Za kierownicą renault siedział 50-latek z Sosnowca. W chwili zdarzenia był trzeźwy. Po tym zdarzeniu 14 maja 2018 roku mieszkańcy pobliskich osiedli Warpie i Ksawera zablokowali ruch, chodząc po pasach na al. Kołłątaja. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na rozpędzonych kierowców, którzy od skrzyżowania al. Kołłątaja z ul. Sienkiewicza i Paryskiej do kolejnych świateł i skrzyżowania z ul. Koszelew potrafią rozpędzać się do 100 km na godzinę. W rejonie feralnego przejścia dla pieszych wiele razy dochodziło już do wypadków i kolizji.

Piotr Sobierajski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.