Barbara Choroszewska, terapeutka: Dzieci czasami żyją w studni osamotnienia

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Magdalena Kuźmiuk

Barbara Choroszewska, terapeutka: Dzieci czasami żyją w studni osamotnienia

Magdalena Kuźmiuk

W ciągu ostatniego miesiąca na jednym osiedlu w Białymstoku troje dzieci - w wieku 13, 14 i 17 lat - podjęło dramatyczną decyzję o samobójstwie. Rozmawiamy o tym z terapeutką Barbarą Choroszewską.

- Pytanie „dlaczego?” od razu się nasuwa. Co dziecko musiało przeżywać, by zdecydować się na taki przerażający krok?

- Trudno jest doszukiwać się sensu w śmierci dziecka. Jak uzasadnić samobójczą śmierć dziecka? Nie wiemy. Proponuję nie pochylać się nad odpowiedzią na pytanie, dlaczego? A zająć się tą częścią rzeczywistości, na którą mamy realnie wpływ.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Magdalena Kuźmiuk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.