Apelują o większą liczbę połączeń ze Słupska do Trójmiasta. Grożą blokadą

Czytaj dalej
Fot. Przemyslaw Swiderski
Marcin Kapela

Apelują o większą liczbę połączeń ze Słupska do Trójmiasta. Grożą blokadą

Marcin Kapela

Pikietami, protestami, a nawet blokadą linii grożą autorzy petycji, w której domagają się zwiększenia liczby połączeń między Słupskiem a Gdańskiem.

W obecnie obowiązującym, porannym rozkładzie jazdy najwcześniej pociągiem SKM ze Słupska do Gdańska można dojechać na 7.35. Ostatni pociąg SKM, którym można dostać się z Gdyni do Słupska odjeżdża o 20.08.

- Patrząc na działania Urzędu Marszałkowskiego jestem bardzo rozczarowany, ponieważ kosztem uruchamianych połączeń na linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej cięte są połączenia na innych trasach dojazdowych do Trójmiasta. Słupsk jest szczególnie wykluczony, bo jako jedyny z dużych miast przez które przechodzi linia kolejowa, nie ma dojazdu do Gdyni na 6 rano oraz powrotu po godzinie 22 z Gdyni do Słupska. Warto dodać, że takie miasta, jak Lębork, Elbląg, Kartuzy, Kościerzyna czy Smętowo takie połączenia posiadają - uzasadnia mieszkający w Potęgowie (pow. słupski) Cezary Błaszczyk, autor petycji. - Przypomnę, że takie wieczorne połączenie było, ale Urząd Marszałkowski zlikwidował je od grudnia 2016 r. Brakuje go zwłaszcza w sezonie, gdy nie ma jak wrócić z Trójmiasta do Słupska.


Mieszkańcom Słupska czy Lęborka brakuje pociągów do Trójmiasta w godzinach porannych i wieczornych

Uruchomienie porannego pociągu, o którym piszą autorzy petycji, umożliwiłoby kontynuowanie podróży do Wrocławia, Krakowa czy Berlina.

Przywrócenie połączenia po godz. 22 z Trójmiasta do Gdyni autorzy petycji uzasadniają tym, że pociąg ten stanowi dla mieszkańców Słupska i okolicznych miejscowości możliwość powrotu z pracy, teatru czy opery oraz kontynuowanie podróży z m.in. z Bydgoszczy, Poznania, Krakowa czy Berlina.

PKP SKM w Trójmieście sp. z o.o. nie zamierza komentować ani odnosić się do postulatów zawartych w petycji, wskazując, że to samorząd województwa powinien być jej adresatem.

- Spółka nie jest ani uprawniona, ani zainteresowana wpływaniem poprzez inicjatywy społeczne, takie m.in. jak ankieta, o której mowa, na decyzje Organizatora Przewozów w zakresie podziału zadań przewozowych - informuje Bartłomiej Buczek, dyrektor ds. przewozów w PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście.

Oprócz postulowanego przywrócenia lub uruchomienia nowych połączeń autorzy petycji narzekają, że od grudnia ub.r., czyli od kiedy obsługę linii Słupsk - Gdynia Główna powierzono konsorcjum spółek Przewozy Regionalne i SKM Trójmiasto, przejazdy są realizowane w części starym taborem, pociągi są często opóźnione i przepełnione.

Autorzy petycji dają sobie do końca wakacji czas na zebranie podpisów, by następnie przekazać je marszałkowi. I zapowiadają, że jeśli postulaty choć w części nie zostaną spełnione, będą zmuszeni blokować linię kolejową Wejherowo - Słupsk.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Marcin Kapela

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.