Andrzej Jaworski w biznesie, Kacper Płażyński w Enerdze

Czytaj dalej
Fot. Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Jacek Klein

Andrzej Jaworski w biznesie, Kacper Płażyński w Enerdze

Jacek Klein

Zmiany kadrowe w spółkach Skarbu Państwa na najwyższych i niższych szczeblach nie ustają.

Andrzej Jaworski zostaje w biznesie. Nie ujawnia gdzie. Zaledwie po roku od nominowania na stanowisko członka zarządu PZU SA zdecydował, że rezygnuje z posady. Spółka poinformowała, że jego decyzja związana jest ze zrealizowaniem powierzonych mu na stanowisku zadań.

Przypomnijmy, że Jaworski nominowany do zarządu PZU SA został w połowie maja ubiegłego roku. Obowiązki zaczął pełnić z początkiem lipca po złożeniu mandatu posła. Z raportu finansowego ubezpieczyciela za ubiegły rok wynika, że posada w zarządzie przyniosła niemałe dochody. Łącznie w ramach wynagrodzenia za zasiadanie we władzach spółki matki i jej spółek córek przez pół roku Andrzej Jaworski otrzymał ok. 640 tys. złotych wynagrodzenia brutto, czyli średnio ponad 100 tys. złotych miesięcznie.

Z tak dochodowego stanowiska nie rezygnuje się bez przyczyny i planów na przyszłość.

Andrzej Jaworski konsekwentnie nie ujawnia, co zamierza robić.

- Nie mogę nic powiedzieć w tej kwestii - zaznaczył. Na pytanie, czy pozostanie w biznesie, czy wraca do polityki, odpowiedział jedynie, że zostaje w biznesie.

- W przyszłym tygodniu, jak już informowałem, będę mógł powiedzieć więcej i wówczas proszę o kontakt - dodał.

Od razu po rezygnacji pojawiły się spekulacje co do powodów tej zaskakującej decyzji.

PZU jest spółką, która buduje narodowy koncern finansowy. Podpisała właśnie porozumienie trójstronne związane z transakcją nabycia w konsorcjum z PFR znacznego pakietu akcji Banku Pekao SA. Pakiet kontrolny drugiego pod względem wielkości banku w Polsce zostanie kupiony od włoskiego Unicreditu. Nie jest tajemnicą, że transakcja zaowocuje zmianami we władzach Pekao. Już na 8 czerwca, a więc pod koniec przyszłego tygodnia, odbędzie się walne zgromadzenie banku, którego punktem są m.in. zmiany w składzie rady nadzorczej. Kolejnym etapem będą zapewne przetasowania w zarządzie banku.

Rynek spekuluje, że rezygnacja może wynikać właśnie ze zmian w Pekao, które - jak pokazuje praktyka - są nieuniknione po zmianie właścicielskiej w firmie.

Andrzej Jaworski pierwszą ważną posadę w państwowej spółce otrzymał w maju 2006 roku - został przewodniczącym rady nadzorczej Energi, a krótko po tym otrzymał nominację na prezesa Stoczni Gdańsk.

Równolegle piął się w partyjnej strukturze. W 2010 roku został pełnomocnikiem PiS w okręgu gdańskim. W 2009 roku został posłem na Sejm. W 2015 r. wszedł do sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Do zmian kadrowych i nowych nominacji na stanowiska w gdańskiej Enerdze już można przywyknąć. Ostatnio dotarła informacja, że stanowisko kierownicze w centrali spółki otrzymał 28-letni Kacper Płażyński, młodszy syn tragicznie zmarłego Macieja Płażyńskiego.

- Pan Kacper Płażyński rozpoczyna z nami współpracę 1 czerwca. Nie jest jedynym nowo zatrudnionym w naszym koncernie i to naturalne, że współpracujemy również z młodymi i zdolnymi - poinformował nas Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Energa. Jak zaznaczył, będzie to współpraca, a nie praca na stanowisku etatowym.

Na pytanie, na czym ta współpraca będzie polegać i ile potrwa, nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Także sam Kacper Płazyński potwierdził jedynie, że będzie współpracował z Energą. Jest świeżo upieczonym prawnikiem. Ostatnio mówi się o nim w Trójmieście m.in. w związku z zaangażowaniem w cenzorowanie władz Gdańska. To on składał w Radzie Miasta skargę na działanie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza ws. stref płatnego parkowania w Gdańsku i reprezentując kierowców, złożył w Sądzie Okręgowym pozew zbiorowy przeciwko firmie Wiparking, która zarządzała większością nadmorskich płatnych parkingów na terenie Gdańska.

Ostatnio pod koniec maja złożył w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez prezydentów Lisickiego i Adamowicza przestępstw w sprawie sprzedaży z 90 procentową bonifikatą mieszkań na Cygańskiej Górze. Urząd Miejski w Gdańsku oświadczył, że zarzuty dotyczące rzekomych nieprawidłowości związane z wysokością bonifikat na mieszkania są bezpodstawne.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Dziennika Bałtyckiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Dziennika Bałtyckiego
  • codzienne e-wydanie Dziennika Bałtyckiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Jacek Klein

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.