Adrian Nogowski: To nie był wymarzony debiut [ROZMOWA]

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Paweł Stankiewicz

Adrian Nogowski: To nie był wymarzony debiut [ROZMOWA]

Paweł Stankiewicz

Adrian Nogowski, skrzydłowy MMTS Kwidzyn, mówi o porażce Polski z Serbią 32:37 w eliminacjach Euro 2018 i swoim debiucie w kadrze.

Wszyscy przecierali oczy ze zdumienia jak łatwo Serbowie wam odjeżdżali w pierwszej połowie. Co się stało?

Źle weszliśmy w ten mecz, z niewłaściwym nastawieniem. Powinniśmy gryźć parkiet. Serbowie nam odjechali i nie daliśmy rady ich dogonić.

Słabo wyglądała gra obronna reprezentacji.

Ciężko powiedzieć coś o obronie, bo bardzo dużo bramek straciliśmy po kontrach. To się brało z tego, że w ataku coś nie funkcjonowało jak trzeba i Serbowie zdobywali łatwe bramki. Faktem jest, że straciliśmy w pierwszej połowie aż 20 bramek. To bardzo dużo. Musimy to poprawić i trener pewnie ma już ułożone w głowie, co trzeba zmienić i musi nam to wpoić.


Rumunia wygrała z Białorusią, więc w niedzielę szykuje się wam kluczowy mecz?

Czasami musi się przytrafić słabszy mecz. Miejmy nadzieję, że ten jeden już za nami i następny będzie o wiele lepszy. Białoruś przegrała w Rumunii, choć była faworytem. U nas było podobnie, bo to my byliśmy w roli faworyta.

To był jeden słabszy mecz, a nie zapowiedź chudych lat dla piłki ręcznej, po odejściu największych gwiazd?

Doświadczeni zawodnicy nadal grają i trzymają trzon reprezentacji. Mam na myśli Sławka Szmala, Krzyśka Lijewskiego, Karola Bieleckiego czy Mariusza Jurkiewicza. Miejmy nadzieję, że młodsi zawodnicy w pewnym momencie dorównają im poziomowi i wtedy nie będzie tak źle jak podczas czwartkowego meczu w Ergo Arenie.

Jesteś zadowolony z debiutu w reprezentacji Polski?

Nie tak wyobrażałem sobie ten debiut. Gdybym rzucił dziesięć bramek, a byśmy przegrali w takim stylu, to wolę nie zdobyć żadnego gola, zagrać na 100 procent w obronie i wygrać, to wtedy bym, powiedział, że debiut był super.

Serbowi was czymś zaskoczyli?

Nie, zagrali tak, jak się spodziewaliśmy. Serbowie zagrali skoncentrowani, wiedzieli o co grają. W wywiadach mydlili oczy, że Serbia jest w słabej dyspozycji, a zagrali taki mecz, że nie dało się, aby go przegrali.

Szkoda, że kibice musli opuszczać halę rozczarowani po porażce.

To prawda. Chciałbym podziękować kibicom, bo nawet jak przegrywaliśmy mecz siedmioma bramkami to kibice dalej byli z nami. Muszę zaznaczyć, że po raz pierwszy grałem przed taką publicznością i wrażenie było niesamowite.

Podczas niedzielnego meczu w Rumunii na pewno będzie gorąco....

Byłem tam kiedyś i na pewno będzie bardzo gorąco. (śmiech) Trybuny są praktycznie koło parkietu, więc będzie ciekawie.

Rozmawiał i notował Paweł Stankiewicz

Paweł Stankiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.