Jacek Wierciński

2 miliony zł za ubojnię bankruta? To tylko ułamek jej zaległości

Mec. Piotr Bartecki (na zdj. w garniturze) przekonuje, że upadłość ubojni nie była z winy jej twórców Fot. Janina Stefanowska Mec. Piotr Bartecki (na zdj. w garniturze) przekonuje, że upadłość ubojni nie była z winy jej twórców
Jacek Wierciński

Na 12,5 mln zł szacowane są zaległości finansowe ubojni A&B Drob spod Żukowa. Sprawę jej upadłości bada prokuratura, a syndyk od ponad pół roku nie może znaleźć chętnych na wykup hali zakładu z wyposażeniem i stopniowo obniża cenę. Tylko część pieniędzy odzyskają hodowcy, którzy mówią o „drobiowym Amber Gold”.

- Dotychczas nie wpłynęła żadna oferta. Termin składania ofert upływa 12 kwietnia 2018 roku - mówi o ogłoszonym przed miesiącem przetargu na ponadtysiącmetrową, wyposażoną halę ubojni i dwie działki o łącznej powierzchni 0,23 hektara sędzia Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.

W artykule przeczytasz:

  • Jaki będzie los ubojni i jej pracowników?
  • Czy uda się odzyskać pieniądze?
  • Jakie zarzuty postawiono prezesowi i jego synowi?
Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jacek Wierciński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.dziennikbaltycki.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.